Koszula ze śladami krwi

Poprzednie miesięczniki

Młodzieńcze zafascynowanie Szczególnie tragiczny wydźwięk mają historie zakończone śmiercią dzieci i nastoletniej młodzieży. Udokumentowano 15 takich ofiar. Z wrodzoną sobie ciekawością, wiedzeni perspektywą przeżycia przygody, ośmieleni licznym tłumem, który dawał złudne poczucie bezpieczeństwa, małoletni docierali tam, gdzie coś się działo. O ich obecności świadczą m.in. zdjęcia, na których widać ich na czele pochodów, a także wśród dużych skupisk ludzi. Zachowało się również wiele relacji świadków mówiących o udziale dzieci i młodzieży w czwartkowych wydarzeniach. Z ul. Marchlewskiego (dziś Al. Niepodległości) szła w kierunku ul. Kochanowskiego grupa dzieci z chorągiewkami i transparentem: „Żądamy religii w szkole”. Chłopcy pojawili się także przy więzieniu na ul. Młyńskiej, którego bramę sami otworzyli. Niektórym z biorących udział w zajściach w pobliżu ul. Kochanowskiego w ręce dostawała się śmiercionośna broń. Ówczesny student Politechniki Poznańskiej, Bogdan Zaremba, odebrał przechodzącemu obok małoletniemu pistolet maszynowy, którym chłopiec nieumiejętnie się posługiwał, siejąc wokół postrach. Młodzieńcze zafascynowanie sprawiało, że nastolatkowie wiernie towarzyszyli dorosłym w różnorodnych działaniach i słuchali ich poleceń. W trakcie szturmowania gmachu UB dostarczali skrzynki z butelkami wypełnionymi płynnym paliwem, a następnie zapalali je i rzucali (z reguły celnie) w kierunku budynku, wychylając się zza domów. Warto zaznaczyć, iż znajdowali
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze