Witold Gadowski

Witold Gadowski
Układ Fanchini z Londynu został przewieziony do Nowego Jorku i tu zajęli się nim specjaliści od zmiękczania zatwardziałych mafiosów. Ponadsześciomiesięczny pobyt Fanchiniego w amerykańskim areszcie sprawił, że ten doświadczony i twardy przestępca nabrał jednak ochoty do współpracy z wymiarem sprawiedliwości USA. Fanchiniemu postawiono ponad 40 zarzutów. Układ, który zdecydował się zawrzeć z amerykańskimi prokuratorami, przewiduje, że zostanie skazany tylko za kilka przestępstw. Odpowie m.in. za zorganizowanie przemytu do USA ponad 1,5 mln tabletek ecstasy. W tym wypadku Fanchini przyznał się do winy i zgodził się na odbycie kary 10 lat pozbawienia wolności. Zapłaci także grzywnę w wysokości 2 mln dol. oraz zgodził się ujawnić Amerykanom majątek wartości 30 mln dol. znajdujący się w...
Witold Gadowski
Jacy oni? Ci, którzy dziś sprawują w Rosji despotyczną, niepodzielną władzę. Mówi pan o Władimirze Putinie? Nie. Mówię o tych, którzy sprawują w Rosji realną władzę. To w Rosji nie rządzi prezydent Putin? On był ledwie podpułkownikiem KGB. Jest prezydentem, bo tak chciał „dyrektoriat”, kilku wpływowych generałów dawnego KGB, takich jak Iwanow czy Patruszew. Dostał władzę i jednocześnie postawiono mu ultimatum, że w 2008 roku ma po prostu zniknąć. Jak to zniknąć? Przecież dziś jest najpopularniejszym politykiem w Rosji. Władcą, a niektórzy już dziś mówią o nim „car”. Tak mówią tylko „znawcy” Rosji, którzy nie zauważają kulis obecnych mechanizmów władzy w tym kraju. Od momentu gdy oligarchowie, tacy jak Bieriezowski, Gusinski, Abramowicz, Chodorkowski czy Deripaska,...
Witold Gadowski
Kto boi się tych kilkuset zadrukowanych stron? Ci, którzy rządzą dziś Rosją. Proszę o bardziej konkretną odpowiedź. Litwinienko analizował kiedyś sytuację, jaka w latach 90. miała miejsce w Petersburgu. Wtedy przez to miasto przepływała rzeka narkotyków z Afganistanu. Przeładowywane były one w petersburskim porcie. Nic nie uszło oczywiście uwagi służb specjalnych. Oficerowie FSB brali, niemal oficjalnie, łapówki od mafii uzbeckiej. Tak mafiozi kupowali sobie bezkarność i mogli transportować narkotyki. O tym wszystkim wiedział ówczesny wicemer Petersburga. Informacje Litwinienki od wielu lat doprowadzały tego człowieka do pasji. Mówimy o… Mówimy o Władimirze Putinie! Dzisiejszym prezydencie i carze Rosji. Ma pan dowody, że to Putin zlecił zabójstwa? Takie pytanie jest...
Witold Gadowski
Jednak do umawianego przez pana londyńskiego spotkania z Litwinienką już nie doszło. Wtedy w Krakowie nikt z nas nie mógł przypuszczać, że koniec Saszy jest tak bliski. Oczywiście wiedzieliśmy, że rosyjskie służby podejmują starania, aby zamknąć mu usta. Jednak on zawsze wychodził z tych przygód obronną ręką. Był wyszkolony, bardzo sprawny fizycznie i piekielnie inteligentny. Kilkakrotnie podpalano mu londyńskie mieszkanie, ale zawsze potrafił je ugasić i zneutralizować wrzucone tam substancje. Na ulicy znakomicie rozpoznawał śledzących go morderców. Spotykał się zawsze w miejscach publicznych, zabezpieczył posiadane przez siebie dokumenty. Wiedział, jak gubić śledzących go agentów sowieckich specsłużb. Nie przewidział jednak, że zabije go dawny druh. Równie dobrze mógł dostrzegać...
Witold Gadowski
Od 1978 r. nie uczestniczy pan w żadnych tajemniczych misjach. Czy tyle lat od pożegnania z bronią nie wystarczy, aby przestać myśleć i działać jak agent służb specjalnych? A skąd pan wie, że nie uczestniczę w misjach? Skad pan wie, kiedy żartuję, a kiedy mówię prawdę? (śmiech). Piszę książki. Niech pan jednak pamięta wypowiedziane niedawno przez Putina słowa. Kiedy zapytano go, czy czuje się byłym czekistą, odpowiedział: „Byli czekiści nie istnieją!”. Jeśli ktoś raz wstąpił do tej jaskini, nigdy już nie będzie zwykłym człowiekiem. Pana książki odznaczają się wielką wiedzą na temat historii i tajnych zakamarków najnowszych dziejów Rosji. To zasługa mojego ojca, frontowego oficera, który pasjonował się historią wojskowości. W domu mieliśmy potężną bibliotekę i już jako mały...

Pages