Felieton

Pomysłów na zmiany w ZUS dotyczących przedsiębiorców jest mnóstwo. Jedni w ogólne zlikwidowaliby tę instytucję. Twierdzą bowiem, że to bankrut jadący na oparach i tylko patrzeć, jak w eter pójdzie informacja, że nie ma środków na wypłaty świadczeń. Furorę robią „ekonomiści” drwiący do rozpuku, że ten system nie ma sensu, jest tylko piramidą taką samą jak ta, którą wymyślił włoski cwaniak Ponzi. Są też stanowiska bardziej umiarkowane, zakładające, że dla przedsiębiorców ubezpieczenia na ZUS powinny być dobrowolne. Chcesz? Płać. Nie chcesz? Nie płać. Jeśli wybierasz tę drugą opcję, pamiętaj jednak o tym, że na emeryturę oszczędzić musisz we własnym zakresie. Taka alternatywa opiera się na założeniu, że ludzie postępując racjonalnie, nie będą masowo rezygnować z...
Ryszard Czarnecki
Gdy panią minister rozwoju regionalnego aresztowano pod zarzutami korupcyjnymi, w więzieniu spędziła miesiąc. A później, przez ostatnie pięć lat była eurokomisarzem. Teraz znów jej rząd zgłosił ją do Komisji Europejskiej. Chodzi o Věrę Jourovą. Brzmi sensacyjnie? Jasne. Tyle że bądźmy bardziej wnikliwi niż tabloidy: Czeszka został uwolniona z zarzutów, a nawet wypłacono jej odszkodowanie za czas spędzony za kratami. Inna historia. Gdy reprezentowała swój kraj w Parlamencie Europejskim, zatrudniała asystenta, który jednak nie pracował w Brukseli – jak to przedstawiała i jak wymagały tego przepisy – tylko w Paryżu, i to na rzecz jej partii. Europejskie CBA, czyli OLAF, wszczęło w związku z tym wobec owej europosłanki z ...
Niezależnie jednak od tego faktu, dającego do myślenia, zdumiewające są wyniki badań, które dowodzą, że za „wszystkim, co ludzkie” stoją jakieś geny lub nawet jeden gen. Ostatnio np. ustalono, że pewne geny są u ludzi odpowiedzialne za empatię (tj. zdolność do odczuwania stanów psychicznych innych istot), za poczucie więzi społecznej (czyli za potrzebę wspólnoty), wreszcie za... odczuwanie miłości (nie tylko tej płciowej, w ogóle miłości!). Czy istotnie mamy uznać, że wszelkie nasze uczucia sterowane są wyłącznie przez mechanizmy genetyczne i fizjologiczne i czekać już tylko na odkrycie „genu duszy”?Czy ludzie z pewnymi uszkodzeniami genomu (a takich jest przecież wielu) mieliby być niezdolni do uczuć wyższych i mogliby się urodzić np. bez „genu duszy”? Czujemy intuicyjnie, że to...
Teraz trochę refleksji o wybranych wydarzeniach z października. Ostatnio najwięcej chyba mówiono i pisano o hazardzie i związanej z nim ustawie. Byłoby to słuszne, gdyby z lawiny informacji i komentarzy oraz oświadczeń ze strony najwyższych dostojników z rządu i parlamentu można się było dowiedzieć, o co naprawdę chodzi w tym dziwnym zamieszaniu. Ale oświadczenia są sprzeczne. Niedawno premier Donald Tusk zaklinał się, że w ogóle nie ma sprawy z hazardem, a za aferą hazardową stoi PiS. Zwalniając z posad dziewięciu wysokich urzędników, ogłosił, że czyni to, by media dały mu spokój, bo siedmiu z tych wywalonych jest bez skazy. Głównym zaś celem staje się walka z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym i jego szefem, czyli z tymi, którzy łapią złodziei, a nie ze złodziejami. Niedługo potem...
Myśleniu o sensie przeszkadza „skrzecząca rzeczywistość”, zwłaszcza ta nasza, polska. Zdumiewający upadek obyczajów, tego, co nazywa się kulturą życia. À propos kultury: w Krakowie odbył się kolejny Kongres Kultury, na którym powtarzano na ogół to samo, co prawie dziewięć lat temu mówiono (też na ogół ci sami twórcy i działacze) na Kongresie Kultury Polskiej 2000. Minister kultury, Bogdan Zdrojewski, udzielił „Gazecie Wyborczej” dwukolumnowego wywiadu, zawierającego piękne ogólniki, nie był jednak łaskaw wspomnieć Kongresu z roku 2000 ani przyjętych tam licznych rezolucji, dokumentów itp. „Gazeta Wyborcza” poświęciła obecnemu Kongresowi specjalną wkładkę. Tam już Dorota Jarecka wspomniała jednym zdaniem o poprzednim Kongresie, ale podała fałszywą informację, że był zwołany „pod egidą...

Pages