Numer 10 (44)/2009

Katarzyna Gójska-Hejke
Nie mniej wymowne jest także pytanie, które większość dziennikarzy zadawało politykom PO. Czy premier żałuje, że od razu nie wyrzucił Mariusza Kamińskiego ze stanowiska szefa CBA? Otóż, drodzy koledzy żurnaliści, zadawanie tego pytania kompromituje was tak samo, jak Chlebowskiego cmentarne spotkania z Ryśkiem. Mariusz Kamiński pozostał szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie dlatego, że Tusk okazał mu łaskę! Łaskawość czy niełaskawość szefa rządu w normalnym demokratycznym państwie obchodzi jego obywateli tyle, co nic. Liczy się prawo, zasada kadencyjności, poszanowanie reguł demokratycznych wyborów. A od urzędnika, nawet najwyższej rangi, nie oczekuje się dobrego serca, tylko żąda bezwzględnego szanowania przepisów. Tusk i jego załoga na początku nie zbliżali się do CBA, bo...
Leszek Misiak
– Środowisko „Świetlika” było pozornie bardzo rozrywkowe: nieustannie trwały imprezy, co chwila zmieniały się konfiguracje romansowe, każdy palił marihuanę. Wszystkie ważniejsze sprawy Tusk i Płażyński załatwiali jednak w wąskim gronie znajomych. Wychodzili np. do łazienki czy kuchni i tam – jak to się wtedy mówiło – „knuli”. Potem do tego środowiska doszlusowały osoby znane z późniejszej działalności biznesowej i politycznej, a więc Janusz Lewandowski, Jacek Merkel i Jan Krzysztof Bielecki, znany na początku głównie ze wspólnej z Tuskiem gry w piłkę – mówi „Nowemu Państwu” Izabela Falzmann. Imprezowanie, towarzystwo pań i gra w piłkę są wyznacznikami stylu życia także wśród liderów Platformy. Ale to najmniej istotna analogia między aferałami z lat 90. i z roku 2009. Patroni...
Dorota Kania
– Środowisko „Świetlika” było pozornie bardzo rozrywkowe: nieustannie trwały imprezy, co chwila zmieniały się konfiguracje romansowe, każdy palił marihuanę. Wszystkie ważniejsze sprawy Tusk i Płażyński załatwiali jednak w wąskim gronie znajomych. Wychodzili np. do łazienki czy kuchni i tam – jak to się wtedy mówiło – „knuli”. Potem do tego środowiska doszlusowały osoby znane z późniejszej działalności biznesowej i politycznej, a więc Janusz Lewandowski, Jacek Merkel i Jan Krzysztof Bielecki, znany na początku głównie ze wspólnej z Tuskiem gry w piłkę – mówi „Nowemu Państwu” Izabela Falzmann. Imprezowanie, towarzystwo pań i gra w piłkę są wyznacznikami stylu życia także wśród liderów Platformy. Ale to najmniej istotna analogia między aferałami z lat 90. i z roku 2009. Patroni...
Anita Gargas
– Środowisko „Świetlika” było pozornie bardzo rozrywkowe: nieustannie trwały imprezy, co chwila zmieniały się konfiguracje romansowe, każdy palił marihuanę. Wszystkie ważniejsze sprawy Tusk i Płażyński załatwiali jednak w wąskim gronie znajomych. Wychodzili np. do łazienki czy kuchni i tam – jak to się wtedy mówiło – „knuli”. Potem do tego środowiska doszlusowały osoby znane z późniejszej działalności biznesowej i politycznej, a więc Janusz Lewandowski, Jacek Merkel i Jan Krzysztof Bielecki, znany na początku głównie ze wspólnej z Tuskiem gry w piłkę – mówi „Nowemu Państwu” Izabela Falzmann. Imprezowanie, towarzystwo pań i gra w piłkę są wyznacznikami stylu życia także wśród liderów Platformy. Ale to najmniej istotna analogia między aferałami z lat 90. i z roku 2009. Patroni...
Andrzej Waśko
Komunizm się skończył, Orwell wciąż aktualny Teoria, która otwarcie – jak ów telewizyjny ekspert – głosi, że fakty nie istnieją w rzeczywistości, tylko są tworzone przez autorów rozmaitych narracji z pozbawionego znaczenia materiału zdarzeń i okoliczności zwana jest postmodernizmem. Uchodzi ona za awangardowe osiągnięcie nowoczesnej nauki, ale w tej postaci, w jakiej się ją obecnie stosuje, została ona opisana już w „Roku 1984” G. Orwella. Data, która jest tytułem tej powieści, z dzisiejszej perspektywy może być myląca. Sugeruje ona bowiem, że to, o czym Orwell mówi, mamy już za sobą. Tym bardziej że kiedy „Rok 1984” czytaliśmy po raz pierwszy, przed laty, wydawał nam się powieścią o komunizmie. Komunizm się skończył – Orwell się zdezaktualizował? Nic podobnego! Od czasu, gdy przez...

Pages