Polityka „grubej kreski” pod rządami Andrzeja Drawicza

„Równy dystans” W całym tym zgiełku uwadze umknęła zdecydowanie ważniejsza, moim zdaniem, kwestia, czyli podejście nowego prezesa telewizji (zastąpił na tym stanowisku we wrześniu 1989 r. Jerzego Urbana) do najnowszej historii naszego kraju, w tym przede wszystkim do stanu wojennego i jego skutków. Wyrażało się ono z jednej strony w kuriozalnych wręcz wytycznych Drawicza dotyczących obchodów 8. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce w programach Telewizji Polskiej (przesłanych m.in. do wiadomości wiceprezesa Rady Ministrów i ministra spraw wewnętrznych Czesława Kiszczaka), z drugiej strony w niechęci do rozliczenia, czyli usunięcia z podległej mu instytucji tych dziennikarzy, którzy po 13 grudnia 1981 r. weryfikowali (zwalniali z powodów czysto politycznych) swych kolegów. W związku z 8. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego pierwszy solidarnościowy prezes zalecał dziennikarzom telewizyjnym „równy dystans” wobec obu stron ówczesnego konfliktu. W TVP miały być więc przedstawiane zarówno argumenty za, jak i przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Przy czym miano unikać eksponowania kwestii ewentualnego zagrożenia interwencją radziecką, rzekomo po to, aby nie wywołać... nastrojów antyradzieckich. Drawicz zalecał też wystrzeganie się „jakichkolwiek ataków personalnych, a zwłaszcza ewentualnych prób dezawuowania osoby Prezydenta PRL”. W telewizji miano też unikać niewygodnych dla Jaruzelskiego, głównego architekta stanu wojennego, kwestii formalnoprawnych
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze