Cenzor Jerzy Urban

Poprzednie miesięczniki

Nie był to jedyny przykład cenzorskich działań Urbana. Trzy lata później, w 1987 r., „przerabiał” wypowiedź swego kolegi z rządu – ministra kultury i sztuki Aleksandra Krawczuka – dotyczącą kwestii sankcji za udział w produkcji i kolportażu nielegalnych wydawnictw (groził za to przepadek mienia, np. samochodu czy mieszkania na rzecz Skarbu Państwa). Jego ingerencje nie mogły iść zbyt daleko, gdyż konferencje prasowe były nagrywane przez zachodnich dziennikarzy. Dlatego proponował, aby nie drukować jej w ogóle. Pisał wówczas: „Proponuję sprawę przeciągać i gdyby mnie pytano raz czy drugi o stenogram, odpowiedzieć w końcu, że stenogramu nie drukuje się, gdyż druk byłby już bardzo spóźniony”. Co warto podkreślić w tym przypadku Urban występował także w roli rzecznika resortu spraw wewnętrznych. Uzasadniał swoje stanowisko m.in. „ujemnym rezonansem w aparacie MSW”. Nie był to jedyny przypadek „podrasowywania” przez rzecznika prasowego jego konferencji, które potem drukowano. Tak było np. z komentarzem Urbana do tzw. rozmowy braci, czyli sfałszowanego zapisu rozmowy przewodniczącego „Solidarności” Lecha Wałęsy z jego bratem Stanisławem wyemitowanej przez Telewizję Polską w 1983 r. W tym przypadku rola Urbana dalece wybiegała poza zakres działania rzecznika prasowego rządu. W czasie swojej działalności jako rzecznik prasowy rządu Jerzy Urban był niezwykle aktywnym uczestnikiem sceny politycznej w komunistycznej Polsce. Warto przypomnieć, że to właśnie rzecznik prasowy rządu pod
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze