Kwestia kultury

Myśleniu o sensie przeszkadza „skrzecząca rzeczywistość”, zwłaszcza ta nasza, polska. Zdumiewający upadek obyczajów, tego, co nazywa się kulturą życia. À propos kultury: w Krakowie odbył się kolejny Kongres Kultury, na którym powtarzano na ogół to samo, co prawie dziewięć lat temu mówiono (też na ogół ci sami twórcy i działacze) na Kongresie Kultury Polskiej 2000. Minister kultury, Bogdan Zdrojewski, udzielił „Gazecie Wyborczej” dwukolumnowego wywiadu, zawierającego piękne ogólniki, nie był jednak łaskaw wspomnieć Kongresu z roku 2000 ani przyjętych tam licznych rezolucji, dokumentów itp. „Gazeta Wyborcza” poświęciła obecnemu Kongresowi specjalną wkładkę. Tam już Dorota Jarecka wspomniała jednym zdaniem o poprzednim Kongresie, ale podała fałszywą informację, że był zwołany „pod egidą państwa”, ciekawe jest jednak coś innego. Otóż  w 2000 r. „Gazeta” w ogóle (!) nie zauważyła, że odbywa się jakiś Kongres Kultury. Zdarzyło się tak, że pismo zacytowało wypowiedź Zygmunta Baumana z tegoż Kongresu, nie wspomniawszy ani słowem, gdzie i kiedy ta wypowiedź nastąpiła. Kuriozum, godne omawiania na seminariach dla studentów dziennikarstwa. Dlaczego tak nikczemnie postąpili dziennikarze „Gazety”? Ano dlatego, że to nie ich środowisko zorganizowało Kongres i że to nie oni mu patronowali (byli tylko zaproszeni), co zapewne dla Adama Michnika było nie do zniesienia... Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Kongresu Kultury Polskiej 2000, prof. Andrzej Siciński (skądinąd bliski ideowo
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze