Spod stołu widać inaczej

Przedstawiciele opozycji, która nie uczestniczyła w obradach stołu bądź uważa zawarte tam ustalenia za zdradę narodową, niesłychanie rzadko byli zapraszani do dyskusji telewizyjnych. Dla młodych dziennikarzy osobami nadającym się do wywiadów i do udziału w dyskusjach byli wyłącznie ludzie siedzący wtedy przy głównym okrągłym stole. Niewielu dziennikarzy w ogóle wie o istnieniu tzw. podstołów, gdzie toczyły się prawdziwe obrady, kłótnie i gdzie dokonywano rzeczywistych ustaleń.

Ponieważ byłem uczestnikiem „podstołu ds. mediów”, chciałbym opisać „wydarzenia stołowe” z takiej właśnie perspektywy. Przedtem jednak wymienię w punktach sprawy kontrowersyjne, niezbadane do końca bądź...
[pozostało do przeczytania 98% tekstu]
Dostęp do artykułów: