Marek Migalski

Marek Migalski
Piszę to nie po to, by się uskarżać i ośmieszać owego biznesmena, tak bardzo chcącego wyrazić swój głos w debacie publicznej. Piszę to, by uzmysłowić, jak bardzo polscy wyborcy tkwią w swoich sympatiach i jak bardzo ciężko jest zmienić ich zapatrywania i sympatie polityczne. Jak ująłem to kiedyś w artykule dla „Rzeczpospolitej” – polscy wyborcy tkwią w okopach. Okopach, do których my, politycy, zapędziliśmy ich w czasach wojny polsko-polskiej w latach 2005–2007. Jak wskazują wszelkie badania opinii publicznej i realne wyniki z wyborów do Parlamentu Europejskiego, wszystkie partie uzyskują mniej więcej wciąż to samo poparcie. Wyborcy tkwią więc w okopach, schowali głowy w ramiona, chroniąc się przed ostrzałem przeciwnika, głusi są na nawoływania z drugiej strony o poddanie się i zmianę...
Marek Migalski
Źli pisowcy i kochani platformersi Pierwszym i najważniejszym jest to, że oni po prostu mają swoje poglądy! Piszę „po prostu”, bo to w istocie jest najlepszy sposób na wytłumaczenie fenomenu sprzyjania przez nich pewnym partiom politycznym i walenia po głowie innych. Większość pracowników mediów to ludzie młodzi, lepiej wykształceni i wyedukowani, zarabiający powyżej średniej krajowej. A to wszak wypisz wymaluj obraz archetypicznego wyborcy Platformy Obywatelskiej. Czyż należy się zatem dziwić, że są oni bardziej przychylni swojej ulubionej partii niźli temu okropnemu PiS? W naturalny sposób lepiej filmują, przyjaźniej komentują i łagodniej oceniają swoich faworytów i wydaje się to absolutnie zrozumiałe, choć nie jest godne pochwały. Wielokrotnie politycy partii, z którą się...
Marek Migalski
Ukąszenie Heglem Sąd ten najpopularniejszy był wśród elit politycznych i intelektualnych związanych z samą Unią, co można tłumaczyć tym, że były one żywotnie zainteresowane zwiększaniem kompetencji swojego pracodawcy (Unii właśnie), a osłabianiem niezależnych od nich państw unijnych. Ale idea ta propagowana była także przez tych, których o interesowność oskarżać nie można było. Pogląd ten stawał się coraz bardziej popularny w wielu kręgach intelektualnych i politycznych. W Polsce najbardziej widoczny był w dwóch środowiskach politycznych – w SLD i UW. Te dwie partie przekonywały kolejne rzesze wyborców, że kierunek na Unię jest nie tylko oczywisty i dla nas opłacalny, lecz także nieuchronny. Wśród polityków tych formacji zapanował swoisty heglizm (o czym pisał niedawno Bronisław...