Ideologia, czyli co?

Ideologie są więc z reguły uproszczoną postacią bardziej rozwiniętych form życia duchowego – z tym, że są przy nich jak hamburger z fastfoodu przy befsztyku z dobrej restauracji. Są więc wysokokalorycznym pokarmem dla mas i dla ludzi odżywiających się w biegu – i w biegu porządkujących sobie obraz świata. Spróbujmy teraz powiedzieć niemal to samo trochę inaczej, za pomocą innej analogii: ideologia jest jak popularne kazanie – które zwykle jest dość odległe od uczonej teologii doktorów, a jeszcze odleglejsze od enigmatycznych aforyzmów mistyków, a jednak ma szansę i powinność zawierać i przekazać z grubsza tę samą myśl, poruszyć odbiorców w tym samym kierunku, w którym podąża myśl teologa i natchnienie mistyka. Podobnie ideologie mają szansę i powinność przekazać treść subtelniejszych doktryn i bardziej wyszukanych światopoglądów. Można rzec, że aktywność ideologiczna – pojęta tak jak to ujęto wyżej – zdradza co najmniej tęsknotę za tymi subtelnymi formami, zaś brak ideologii –  przypominający w niektórych dyskursach utopię społeczeństwa bezklasowego –  jest symptomem nie tylko bezideowości, ale i bezruchu intelektualnego.„Rewolucja nominalistyczna” a definicje ideologii Ideologie istniały zawsze, jako jedna z umysłowo-emocjonalnych warstw życia wspólnot – a ich rola wzmagała się zawsze tam, gdzie szeroka wspólnota musiała zmobilizować się do zbiorowego wysiłku, wyboru, poświęcenia. W dawnych wiekach była to przede wszystkim okoliczność wojny. Jednak wraz z
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze