I honor syty, i stolica cała

Rymkiewicz nie ma wątpliwości, że w tamtym Sierpniu bić się należało. Bili się przecież krótko i skutecznie paryżanie. Nawet w czeskiej Pradze widziałem tablice, na których utrwalono ku pamięci przyszłych pokoleń, że w tym miejscu „Jirzi Masny padł”. Czyżby w tej powstańczej konkurencji 1944 r. miały nie wziąć udziału wnuki Wysockich i Trauguttów? Kiedy panował „piękny wiek XIX”, wiek pary i postępu, to myśmy szli do boju przy każdej nadarzającej się okazji albo i bez okazji. Dlatego w Sierpniu raz jeszcze „poszli nasi w bój bez broni”.

W szerokim świecie poeta to człowiek wrażliwy, który opłakuje śmierć słowika albo Julii z Werony. Natomiast nasi poeci mają twarde serca. Ot,...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: