Wielka lustracja bajek – „Śpiący rycerze”

Poprzednie miesięczniki

– ... śpią rycerze z minionej epoki, w rynsztunku pełnym... Od rydwanów bojowych po kusze maszynowe. I co pewien czas ich wielkouchy rzecznik budzi się, nasłuchuje i zapytuje: „Czy już czas?”, a ich wódz ociemniały satrapa herbu Ślepowron odpowiada: „Jeszcze nie, towarzysze, jeszcze nie!”. „Jak NIE, to NIE” wyzdycha rzecznik i nakrywa się gazetą lub czasopismem. – Legenda to ciekawa, ale nie widzę związku, co mają rycerze, w dodatku śpiący, do naszych bieżących perturbacji? – dziwił się Regent. – Zakłócają sygnał – wytłumaczył z dużą znajomością sprawy Inkwizytor, który w młodości uczęszczał ze dwa miesiące do technikum elektrotechnicznego. – Ich intensywne sny rzutują na utrudnienie procesów myślowych u naszych poddanych. W teatrum widzą nie to, co powinni, w operze słyszą nie to, co jest śpiewane, nade wszystko nie podejmują genialnych posunięć Najjaśniejszego Majestatu. – Nawet po uniwersytetach myślą nie tak, jak winno dyktować im wykształcenie lub bogobojność – dorzuciła Szacherezada. – Tylko szydzą, buntują się, protestują... – Co zatem proponujecie? – spytał Regent i otarł spocone czoło. – Należy odnaleźć tych rycerzy i obudzić. Na początek. – A jakie są już wytypowane miejsca pobytu owych śpiących? – dopytywał się Regent. – Zrobiłem wykaz miejsc najczęściej powtarzających się w podaniach ludowych. Są nimi, według skali prawdopodobieństwa, jaskinie w Śnieżnych Wierchach, czakram w Regentsburgu, krypta świętego Limeryka, a także jedno jezioro rynnowe, a także dwie
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze