Z nocnej szafki

Poprzednie miesięczniki

Dean Koontz zdążył przyzwyczaić mnie do huśtawki formy. Autor niezwykle płodny, od lat naprzemiennie serwuje nam horrory naprawdę wstrząsające i takie sobie. „Prędkość” mieści się gdzieś pomiędzy. Pomysł znakomity – barman przydrożnego zajazdu otrzymuje anonimowe listy, które czynią go panem życia i śmierci nieznanych mu ludzi. W każdej sytuacji ktoś zginie. Od Billy’ego Wilesa zależy wyłącznie, czy będzie to np. starsza pani, czy młoda piękna dziewczyna. Wiles nie ma innego wyjścia, jak podjąć tę grę. Okazuje się, że manipulacja jest nieomal doskonała, a przewaga mordercy zawrotna... Niestety, sposób w jaki Billy przeciągnie szalę zwycięstwa na swoją stronę, rozczarowuje. Po przeczytaniu połowy książki traci ona swoje pierwotne tempo. Pointa pozostawia uczucie niedosytu. Niestety, rozczarowuje również najnowszy Stephen King, choć może w mniejszym stopniu. Jego „Komórka”, pierwsza po sześcioletniej przerwie powieść sensacyjna w stylu dawnego Kinga (bo trudno do takich zaliczyć nieudaną „Historię Lisey”), też ma zdecydowanie lepszy początek niż koniec. Zaczyna się rewelacyjnie. Tajemniczy impuls przekazywany za pośrednictwem telefonów komórkowych przekształca każdego, kto go usłyszy, w krwiożercze zwierzę. Pojedyncze incydenty narastają lawinowo –świadkowie przerażających zdarzeń, widząc, co się dzieje, niezwłocznie chwytają za komórki, aby podzielić się informacją z innymi. Infekcja szaleństwa błyskawicznie ogarnia świat. Za sprawą tego najpopularniejszego dziś gadżetu
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze