Powrót Imperium

Poprzednie miesięczniki

Dobrzy i źli Mimo rozszerzenia NATO na dawne demoludy i państwa bałtyckie wpływy rosyjskie w tej strefie nie uległy radykalnemu zmniejszeniu. W okresie współpracy amerykańsko-rosyjskiej przynależność do NATO wcale nie wykluczała pozostawania na miejscu elit postsowieckich z ich podwójną lojalnością – na poziomie międzynarodowym wobec USA (np. poparcie dla wojny w Iraku), a na płaszczyźnie krajowej wobec Rosji – umocnioną jeszcze wspólnymi interesami gospodarczymi, zwłaszcza w sektorze paliwowym oraz powiązaniem służb specjalnych. Jeśli nie liczyć Czech, które Rosja traktuje jak dodatek do Niemiec, tylko Rumunia i Estonia zmniejszyły swą zależność polityczną od dawnego centrum. Pierwsza ze względu na ścisłe powiązania z USA, w tym gospodarcze, a druga dzięki integracji ze Skandynawią. Polska próba zerwania z polityką pełzania przed Moskwą spotyka się ze zmasowanym atakiem orientacji prorosyjskiej w kraju oraz elit wrogich PiS. Bułgaria zarówno za rządów cara Simeona, jak i obecnie pod władzą koalicji postkomunistów i partii cara zachowuje lojalność wobec Rosji. Simeon i premier Staniszew mieli powiązania jeszcze z sowieckimi służbami, a obecnie wspierają energetyczną politykę Rosji. W marcu podpisano porozumienie o budowie ropociągu z bułgarskiego portu Burgas do greckiego portu w Aleksandrupolis. Ma nim popłynąć 35 mln ton ropy dostarczanej tankowcami z rosyjskiego Noworosyjska. Trzy koncerny rosyjskie, posiadające w sumie 51 proc. akcji spółki-właściciela
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze