Alicja Dubniewicz

Wieczność pachnie formaliną Jak wyobrażamy sobie wieczność? Dla większości z nas jest to jakieś nieokreślone jutro, które stanowi zerwanie ze wszystkim, co kochaliśmy. Zerwanie ze światem, który znaliśmy, który był skrojony na naszą miarę, a dzięki zdobyczom cywilizacji był wygodny i w miarę bezpieczny. Zerwanie z nami samymi, z tym wszystkim, czym byliśmy. I dlatego nie pragniemy wieczności, która przynosi nam „coś innego”, nie wiadomo co, w zamian za bliskość rzeczy znanych. Niektórzy wieczność sprowadzają do projekcji naszych doczesnych chwil. Jawi się ona jako bliżej nieokreślone przedłużenie pewnych momentów życia lub wieczna suma, rodzaj wiecznej mszy świętej, w której będziemy uczestniczyli razem ze swoimi bliskimi. Świadkowie Jehowy mają bardziej konkretne wyobrażenie...
Intratna agresja Poziom tych produkcji jest bardzo niski. Z krótkiego filmiku zrobionego cyfrowym aparatem fotograficznym redakcja wybiera ujęcia najmniej korzystne. Nie jest to wcale takie trudne, ponieważ twarz ludzka nie jest maską, będąc w ciągłym ruchu, przechodzi przez różne fazy i wystarczy wybrać taki niedokończony ruch, aby był on grymasem. Zbliżenia pokazują niedostatki urody, nabrzmiałe żyły na wyciągniętej ręce, fałdki na brzuchu, zmarszczki na czole, krzywy ząb. Normalnie nikt by tych drobnych defektów urody nie zauważył, powiększone do wielkości normalnego zdjęcia przestają być drobne. Przyciągają uwagę i krzyczą. Krzyczą, bo redakcja zadaje swoim ofiarom medialny ból. Z wyrafinowanym okrucieństwem stosuje przemoc. Można to powiedzieć z całą odpowiedzialnością,...
Wszechwładna ignorancja Wpływ telewizji na demokrację i wybory jest jednak bardziej podstawowy. Jeśli przez demokrację będziemy rozumieć taki ustrój, w którym władza należy do rządzonych (najczęściej nazywanych ludem) i realizowana jest poprzez wyrażanie opinii (oddanie głosów w wyborach lub referendum), to należy zadać sobie pytanie, skąd bierze się ta opinia. Wszyscy milcząco zakładają, że opinia publiczna po prostu jest. Ale w demokracji nie chodzi o jakikolwiek rodzaj opinii (np. na temat mody, wegetarianizmu czy naturalnych futer), ale o poglądy w kwestiach zasadniczych, tyczących się spraw publicznych, ogólnego interesu, wspólnego dobra, problemów zbiorowych. Wszystkiego, co wchodzi w zakres pojęcia res publica, rzeczpospolita. Opinia publiczna może być rozumiana dwojako...
Młodzi gniewni Masowe wystąpienia młodzieży są znacznikiem naszych czasów, wzięły swój początek z marszów protestacyjnych przeciwko wojnie wietnamskiej. (Chociaż od zawsze młodzież z największą ochotą brała udział w walkach ulicznych). Studenci amerykańscy podczas manifestacji pokojowych palili swoje karty powołania do wojska. W 1968 r. studenci francuscy wobec braku kart powołań zaczęli palić uniwersytety, a uczniowie starszych klas licealnych czynnie im w tym pomagali. Pretekstem był brak „społecznej zgody” na reformę szkolnictwa. Pozór równie dobry, jak greckie zawołanie: „Precz z mordercą”. A ponieważ w drugiej połowie XX w. nastąpił gwałtowny rozwój motoryzacji, podczas wszystkich kolejnych rozruchów kontestująca młodzież do zwyczajowych walk z policją dołączyła palenie samochodów...
Spojrzenie w przeszłość Reklama towarzyszy ludzkości od chwili, gdy jeden człowiek zaczął z drugim prowadzić handel. Jej termin wywodzi się z łaciny i ma oczywisty związek ze sprzedażą. Pierwotnie łacińskie słowo clamare oznaczało „głośno wołać”, „przywoływać”, ale także „wyraźnie wskazywać”, „świadczyć”. Było określeniem na czynność przywoływania klienta do kramu czy warsztatu i zachęcania do kupna. Podczas prac archeologicznych prowadzonych w Pompei znaleziono na tamtejszych murach kilka tysięcy napisów o charakterze reklamowym. Wśród nich także coś, co dzisiaj nazwalibyśmy reklamą wyborczą: afisze zachęcające do głosowania na Procliniusa, człowieka skromnego, uczciwego i szlachetnego, godnego republikanina. Upadek Cesarstwa Rzymskiego doprowadził do stagnacji w handlu i w reklamie....

Pages