20/2007 NGP

Piotr Lisiewicz
„DZIENNIK nie trzyma ani z Kaczyńskim, ani z Michnikiem” – ogłosił Cezary Michalski. Co prawda to i nieprawda. Nie taki on głupi, aby z kimś trzymać albo i nie trzymać. Jak pisał Dobraczyński albo i nie Gombrowicz. Tymczasem w pismach kolorowych III RP trwa w pełni, bez podobnych wywijasów. Z „Gali” dowiadujemy się: „Monika Jaruzelska zaprosiła nas do dworu w Kraplewie, w którym prowadzi szkołę stylu”. Monika „podobnie jak ojciec generał Wojciech Jaruzelski jest typem samotnika” oraz „urodzonym singlem”. Zaś jej syn Gucio „bardzo garnie się do chłopców z ochrony dziadka.” Czytelniczki drżą z ciekawości i podniecenia, bo chcą dowiedzieć się, czy dziadziuś bawi się z wnuczkiem czołgiem i żołnierzykami, czy na lekcjach stylu prezentowana jest kolekcja seksownych mundurów, zaś Monika...
Potwór Pana Cogito Wbrew regulacjom dotyczącym okresu przedwyborczego (w tym czasie opublikowane materiały propagandowe powinny być sygnowane przez właściwe komitety), czarne prostokąty nie nosiły żadnego podpisu. Dzieło nieznanych sprawców. I to ta ciemna anonimowość, a nie przeciętna, tania demagogia napisu, kształtuje właściwy sens przekazu. Czarny prostokąt, znak od nieznanych sprawców, jest jak nieuchronny wyrok, wydany na skompromitowaną partię rządzącą. Symbolizuje też moc ścierającą na proch politycznych przeciwników, a także bezosobową władzę wyłaniającą się zewsząd, wywierającą przemożny wpływ na jednostkę. Groźną, bo niepochwytną jak potwór Pana Cogito. Te plakaty przemawiają wprost do podświadomości i fundują swe przesłanie na lękach pochodzenia totalitarnego. Platforma...
Jacek Kwieciński
Owi jedynie rozsądni i mądrzy z UD–UW są już, formalnie, w jednej drużynie z Kwaśniewskim Aleksandrem. Ten zaś obiecał Tuskowi, w zamian za powyborczy alians, poparcie w wyścigu prezydenckim. Ani na moment nie można o tym zapominać, bo to dla wodza Platformy absolutnie, obsesyjnie najważniejsze. Wierzę więc, że „nie da się wciagnąć w pułapkę” – wsparcia Kwaśniewskiego lekkomyślnie nie odrzuci. Dziś PO musi, atoli raczej „miękko”, skrytykować czasem i demolewicę. Ale nic to nie znaczy. Towarzysz Olo to pragmatyk całą gębą. Gdy przyjdzie co do czego, z pewnością wybaczy, zapomni. A samo PSL jako partner do rządzenia z pewnością nie wystarczy. Posuwanie się do absurdalnych prognoz powyborczego sojuszu PiS z tzw. LiD to po prostu zastosowanie metody „łapaj złodzieja”. Publicyści mogą...
Piotr Lisiewicz
Był 1999 r., gdy Rosja po raz drugi napadła na Czeczenię. Wraz z grupą zainteresowanych osób postanowiliśmy przeciwstawić się rosyjskim zbrodniarzom i utworzyliśmy poznański Komitet Wolny Kaukaz. Założyli go ludzie, których połączył zdecydowany, gdy trzeba radykalnie manifestowany, sprzeciw wobec rosyjskiego ludobójstwa. Ale nie tylko. Akcentowaliśmy, że obok obrony praw człowieka popieramy też niepodległość Czeczenii, czyli cele polityczne bojowników, stanowiących elitę tego bohaterskiego narodu. Antykomuniści, anarchiści, prawicowcy, lewicowcy (nie mylić tych ostatnich z postkomuną ani lewicą kawiarnianą) – ideowa mieszanka osób, które zaangażowały się w czeczeńską sprawę, wyglądała wybuchowo. Porozumienie było jednak dojrzałe – wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że różni nas stosunek...

Pages