James Bond z dzikich pól

Postać Rokossowskiego opisana przez Niezbrzyckiego w znacznej części pokrywa się z obrazem, jaki współcześnie w piosence „Sowieci” kreśli Kazik Staszewski: „A ten gruby, co na przedzie, na kradzionym koniu jedzie, to Rokossowski, marszałek Polski! Kryj się, kryj!”. Był 1928 rok i 32-letni, sześć lat starszy od Polaka, Rokossowski nie był wprawdzie jeszcze aż tak gruby – Niezbrzycki odnotowuje jego „doskonałą postawę i moderunek żołnierski” – jednak zalecenie „krycia się” wydawało się być na miejscu.

Zgłaszając się do polskiego konsulatu w celu załatwienia formalności związanych ze spadkiem na Wołyniu, Rokossowski deklarował: „W wojnie polsko-sowieckiej udziału nie brałem....
[pozostało do przeczytania 97% tekstu]
Dostęp do artykułów: