Filmowcy pod obserwacją

Kryptonim „Klaps”

Pod koniec lat 70. sprawy dotyczące festiwalu otrzymywały wdzięczne kryptonimy: „Kamera”, „Poltel” czy „Klaps”. Wśród głównych powodów podejmowania działań operacyjnych wymieniano w dokumentach konieczność zabezpieczenia imprezy przed „propagowaniem poglądów antysocjalistycznych” oraz rozpoznanie osób, które próbowałyby wykorzystać festiwal do wystąpień antypaństwowych. W czerwcu 1980 r. wśród zadań SB pojawiło się rozpoznanie osób, które chciałyby wykorzystać pobyt w Łagowie do kolportowania „literatury bezdebitowej wydawanej przez grupy antysocjalistyczne działające w kraju”.

Do zabezpieczenia operacyjnego kilkudniowego festiwalu w Łagowie resort mobilizował znaczne siły: funkcjonariuszy Wydziału III, przedstawicieli Wydziału „B” (zajmujących się przede wszystkim obserwacją), Wydziału „T” (specjalistów od podsłuchu, m.in. telefonicznego) oraz komisariatów MO w Świebodzinie, Sulechowie czy Wolsztynie. Oprócz funkcjonariuszy wykorzystywana była również sieć agenturalna: tajni współpracownicy (np. TW ps. „Witold”, „Maria”, „Kolega”, „Roman”), tzw. kontakty operacyjne (np. „JW”, „PH”, „Michał”, „Jurek”, „Błyskawica”) oraz kontakty służbowe (np. „J.D.” „K.T.”).

Zielonogórska SB miała corocznie gorący początek lata – trzeba było wstępnie wykonać wiele pracy papierkowej. Do wszystkich komend właściwych ze względu na miejsca zamieszkania ludzi przybywających na lubuską prowincję wysyłano zapytania o ich „prawomyślność”. Najwięcej kłopotów sprawiali goście z Warszawy, którzy pozostawali w kręgu zainteresowań SB Komendy Stołecznej lub Wydziału IV Departamentu III MSW.

Operacyjne zabezpieczenie Falka i Kawalerowicza

Wśród osób „znanych z kontrowersyjnych postaw politycznych”, których pobyt należało „operacyjnie zabezpieczyć”, byli znani ludzie kina oraz dziennikarze zajmujący się filmem. W 1978 r. specjalnym nadzorem objęto reżyserów Feliksa Falka i Jerzego...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: