Sto lat dla Bartoszewskiego

Dodano: 14/10/2007 - 20/2007 NGP
Poprzednie miesięczniki

„DZIENNIK nie trzyma ani z Kaczyńskim, ani z Michnikiem” – ogłosił Cezary Michalski. Co prawda to i nieprawda. Nie taki on głupi, aby z kimś trzymać albo i nie trzymać. Jak pisał Dobraczyński albo i nie Gombrowicz. Tymczasem w pismach kolorowych III RP trwa w pełni, bez podobnych wywijasów. Z „Gali” dowiadujemy się: „Monika Jaruzelska zaprosiła nas do dworu w Kraplewie, w którym prowadzi szkołę stylu”. Monika „podobnie jak ojciec generał Wojciech Jaruzelski jest typem samotnika” oraz „urodzonym singlem”. Zaś jej syn Gucio „bardzo garnie się do chłopców z ochrony dziadka.” Czytelniczki drżą z ciekawości i podniecenia, bo chcą dowiedzieć się, czy dziadziuś bawi się z wnuczkiem czołgiem i żołnierzykami, czy na lekcjach stylu prezentowana jest kolekcja seksownych mundurów, zaś Monika Jaruzelska grywa także w deblu z Agatą Passent. Kochana „Galo”, nie trzymaj nas w niepewności! Czerwiec 2007 r., Aleksander Kwaśniewski tłumaczy w radiu Zet Monice Olejnik, dlaczego Jolanta Kwaśniewska wynajęła pracownika, którego „Fakt” ochrzcił kryptonimem „gospoś”. Jak tłumaczy były prezydent, jego żona „NAPOTYKA w różnych miejscach DZIESIĄTKI sytuacji przykrych”. Wrzesień 2007 r., Jolanta Kwaśniewska opowiada portalowi Wirtualna Polska: „NIE ZDARZYŁO mi SIĘ, żebym KIEDYKOLWIEK usłyszała od kogoś jakąś niesympatyczną uwagę, a tylko słowa szacunku, do tego wszystkiego, co robiliśmy z mężem przez dziesięć lat. To daje ogromną satysfakcję”. Wychodzi na to, że albo ktoś tu ściemnia, albo LiD zmienił
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze