Paszoł won szoł

Piotr Lisiewicz
Jak ujawniają reporterzy, hotel mieści się w Starym Browarze (dalej zwanym SB). Mimo ujawnienia tej tajemnicy, nikt nieodpowiedni do środka nie wejdzie. W hotelu nie ma recepcji, a gość zostaje rozpoznany przez... drzwi. Jak to działa? „Są [...] trzy duże ekrany, na których wyświetla się podzielona na piksele i przetworzona poprzez algorytm matematyczny sylwetka gościa. Spikselować można się w każdej chwili”. I o to chodzi! Model turystyki przeze mnie preferowany polega właśnie na tym, by non stop się pikselować. Mam tylko drobną wątpliwość. Pani Grażyno, a jeśli zapragnę wkroczyć do hotelu na czworakach, co przecież zdarza się najlepszym? Co na to algorytm? Może powinienem w tej sytuacji wprowadzić się od razu z psem, którego też się spikseluje? Wtedy algorytm weźmie mnie za mojego psa,...
Piotr Lisiewicz
Na „portalu” Polska XXI jest dział „Z życia Ruchu Obywatelskiego «Polska XXI»”. Proponuję, by w ramach zachwalanej przez Rafała Dutkiewicza nowoczesności, po wejściu do owego działu włączała się automatycznie piosenka „W prosektorium najweselej jest nad ranem Później także tam wesoło – ale mniej Świeży uśmiech opromienia Tak poważne kiedyś twarze A niektórzy szczerze szczerzą ząbki swe”. Obok każdy będzie mógł uruchomić sobie filmik pokazujący odchodzącego w siną dal Pawła Zalewskiego, śpiewającego: „W Polskę idziemy, dwadzieścia jeden, w Polskę idziemy!”. Przygotowując do tego numeru „NGP” sylwetkę Oskara Haleckiego, zajrzałem do książki Alberta Einsteina „Mój obraz świata”. Szukałem czegoś na temat współpracy obu uczonych, ale przy okazji znalazłem coś innego. Otóż Einstein...
Piotr Lisiewicz
Palikot ogłosił, że bracia Kaczyńscy to kurduple i tchórze, którą to informację media uznały, rzecz jasna, za najpoważniejszego newsa dnia. No i jak powinniśmy odpowiedzieć na taki atak? Moi PR-owcy powiedzieli mi, że powinienem dowalić też jakoś po chamsku, bo oni nie wierzą w te teoryjki dla mięczaków, że kultura osobista w polityce popłaca. Doradzili mi też, by nie dowalać Palikotowi, bo on to lubi, tylko jego dysponentowi Tuskowi. A jeszcze lepiej, jego rodzinie. Ich zdaniem powinienem zapytać w jakimś mającym zajebistą oglądalność programie, czy to prawda, że któraś z kobiet z rodziny Tuska nazywa się jak córka pana Kupagi – Kupagówna. Jak widać, moi PR-owcy szybko uczą się, na czym polega debata publiczna w mediach III RP. I pięknie. Za to w końcu im płacę. Palikot promowany jest...
Piotr Lisiewicz
Mój kolega, który szlajał się ostatnio na poznańskim Morasku, niespodziewanie odkrył, co porabia zdymisjonowany prezes PZPN Michał Listkiewicz. Otóż wykrył tam Ośrodek Szkolenia Kierowców „Listek”. Ponoć w czasie ćwiczenia zakrętów Listek pyta kursantów: „Kręcita?”. Gdy tamci zgodnie z prawdą kiwają głową, ich odpowiedź potwierdza dobrze wypasiony instruktor jednym słowem: „Kręcina”. W 20. rocznicę Okrągłego Stołu trwają dyskusje o polskiej transformacji. Zachwyty nad tym, jak udało się znaleźć kompromis, w wyniku którego w nowej Polsce wszyscy znaleźli swoje miejsce na równych (a jak!) prawach. Wprawdzie zdarzyły się momenty, kiedy motłoch wyrwał się spod kontroli oświeconych, ale na szczęście tylko krótkie. Rachityczne, bez szans na trwałą zmianę układu sił. Naszym wielkim sukcesem...
Piotr Lisiewicz
Starsi czytelnicy przypominają sobie, jak pisaliśmy niegdyś dobrze o niektórych ludziach z AWS, których dziś ostro krytykujemy – bo robią różne niedobre rzeczy w PO. Niekonsekwencja? Myślę, że tylko pozorna. Rolą ludzi myślących – strasznie niemodne słowo, ale to akurat bardzo adekwatne – patriotycznie, jest wspierać tych, których działania mogą przyczyniać się do postępu, czyli przekształcania się państwa posowieckiej oligarchii w niepodległą Polskę. Po rządach Leszka Millera rządy AWS, mimo przeróżnych koszmarnych postaci w niektórych służbach, stanowiły niewątpliwy postęp. Mała to ich zasługa, bo po Millerze każdy byłby lepszy. Dojście do władzy tych samych ludzi po rządach PiS jest nie postępem, a dramatycznym regresem. Wtedy mimo wszystko pchało sprawy Polski do przodu. Dziś nas...

Pages