Paszoł won szoł

Piotr Lisiewicz
Tak poza wszystkim: Józef Oleksy miał nie 100, a 200 procent, opowiadając o programie Kwaśniewskiej to, co każdy widzi. Nie wiem, czy Oleksy jest sowieckim agentem, czy nie, ale gdybym musiał wybierać, czy on ma być prezydentem Polski, czy Tusk, wybrałbym Oleksego. Lepszy ewentualny agent z poczuciem humoru niż kolejny „buc nadęty”. Ciągnąc wątek ocieracko-autobusowy. „Kiedy ktoś mnie po pijaku obrzyga w autobusie, to nie jest obraza. To jest obrzydliwość. Prezes PiS nie ma życiorysu, który by mu pozwolił mnie obrazić” – tak wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o inteligencji skomentował profesor Władysław „Bydło” Bartoszewski. Odpowiem krótko, językiem z podstawówki, którą – na pewno fuksiarsko albo za łapówę – ukończył profesor „Bydło”: „Mam cię w dupie kościotrupie”. Kontynuując...
Piotr Lisiewicz
Inspektorzy strony internetowej pomnikihanby.pl działającej pod patronatem Wielkopolskiego Klubu Gazety Polskiej i Akcji Alternatywnej Naszość odbyli rozmowę ostrzegawczą z burmistrzem Sierakowa Mieczysławem Trafisem. Jej powodem był fakt, że w Sierakowie znajduje się wiele ulic o komunistycznych nazwach. Burmistrz tłumaczył, że choć wywodzi się z „Solidarności”, to na razie udało mu się usunąć tylko Marcelego Nowotkę. Przy okazji stwierdził melancholijnie, że mieszkańcy jego miasta nie żyją, niestety, wyższymi wartościami i boją się kosztów zmiany nazw. Przedstawiciele strony pomnikihanby.pl pouczyli go, jak można ominąć koszty (szczegóły na stronie, którą polecam), oraz że propagowanie komunizmu jest przestępstwem. Na co burmistrz stwierdził, że może odpowiadać co najwyżej za...
Piotr Lisiewicz
À propos autorytetów. „Polityka” odkurzyła to pojęcie i wyszło jej z sondażu, że największym autorytetem w Polsce jest osobnik o nazwisku Owsik czy jakoś podobnie. Cóż, lata 90. były czasem, kiedy chuligani posługiwali się kijami baseballowymi, zaś media okładały osoby myślące niesłusznie intelektualnym „bejzbolem”, czyli wypowiedziami autorytetów. Jeśli powiedziałeś coś niezgodnego z obowiązującym poglądem, mogłeś mieć zęby wybite Geremkiem, nos rozbity Szczypiorskim, żebra połamane Mazowieckim, rękę złamaną Szymborską, twarz zmasakrowaną Michnikiem itp. Mamy rok 2008 i chuligani nieco ucywilizowali się – „bejzbole” wyszły u nich z mody. Autorytety też już nie te – tyle razy używane były do trzaskania po mordzie nieprawomyślnie myślących, że ich większość poszła w drzazgi i jest nie do...
Piotr Lisiewicz
W pewną październikową sobotę spotkałem w knajpie dawno niewidzianego, parę lat starszego ode mnie znajomego. Przed 1989 r. dymił ostro przeciwko komunie, potem nie zajmował się polityką, natomiast pijaństwem i owszem. W latach 90. był nawet dość znaną pijacką osobliwością Poznania (tu nie Kraków, takich postaci nie ma dużo). Był z grupką młodszych znajomych, w tym z kilkoma młodymi dziewczynami. Na mój widok dokonał następującej prezentacji swoich znajomych: „To są studenci. Oni głosowali na Platformę Obywatelską. Trzeba ich lać po ryjach w imię humanizmu, instynktu samozachowawczego oraz dla ich własnego dobra”. Miasto Gdańsk rządzone przez PO wybiło dla Lecha Wałęsy okolicznościową monetę – złotego talara gdańskiego. To oczywiste marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Okolicznościowy...
Piotr Lisiewicz
Piszemy dziś dużo o naszym wymiarze (nie) sprawiedliwości, czyli wyczynach przedstawicieli jeszcze innego zawodu na „pr” – prawników. Jako obywatel o bogatej przestępczej karierze przytoczę niniejszym kilka scenek z cyklu „Intelektualista przed sądem”. Być może będą Państwo zaskoczeni, ale to właśnie ta kategoria podsądnych miewa w realiach naszego wymiaru sprawiedliwości najbardziej przerąbane. Najpierw historyjka cudza. Piotr Wierzbicki podczas jednego z redakcyjnych kolegiów „Gazety Polskiej” skarżył się, że w czasie rozpraw sędzia nie wiedział, że istniał Uniwersytet Latający, a usłyszawszy tę nazwę, zrobił nieprzychylną minę. Ówczesny redaktor naczelny „GP” miał i tak szczęście, bo trafił na łagodnego sędziego. Surowszy wymierzyłby mu karę finansową za naruszenie powagi sądu albo i...

Pages