4/2006 NGP

Piotr Lisiewicz
Szok i przerażenie (Shock and awe) w polskich izbach skarbowych! Ich pracownicy dostali ostatnio do wypełnienia ankiety, w których poinformować muszą o swych rodzinnych koligacjach. Z racji na to, że izby obsiadły wielopokoleniowe klany, rubryka dotycząca krewnych pracujących w tej samej instytucji okazuje się przeważnie stanowczo za wąska. Cóż, to kolejny dowód na niekompetencję rządów PiS. Fachowcy z SLD dobraliby szerokość tabelki bardziej precyzyjnie. Podczas majowej konwencji PO Stefan Niesiołowski zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu negatywne podejście do inteligencji. Przypomniało mi to pewną anegdotę. Poznański skin powołany został do wojska. Stawił się przed komisją poborową, która zapytała go o tatuaż na ramieniu. – Jestem nazistą. Bliskie mi są idee Adolfa Hitlera –...
Jacek Kwieciński
Ktoś stwierdził wówczas, że słowa te powinny być nauczką dla Grassa, otrzeźwić go nieco. Nie otrzeźwiły. Zbyt głęboki humanizm go przepaja. Jest to humanizm tego rzędu, który demonstrowali postępowi intelektualiści, odbywający pielgrzymki do Sowdepii, maoistowskich Chin, przeróżnych Hawann, Sajgonów, nawet Phenianów, by opisywać potem, jak tam jest wspaniale. Zapewne Grass nie sięga jeszcze wyżyn G. B. Shawa, który z wrodzoną sobie inteligencją oceniał sowieckie gułagi: „W Anglii przestępca idzie do więzienia jako zwykły człowiek, a wychodzi jako kryminalista. W Związku Sowieckim idzie jako kryminalista, a wyszedłby jako zwykły [reedukowany] człowiek z tym, że trudno skłonić go do wyjścia, tak mu się w obozie podoba”. Ale stara się, jak może. Grass należy do długiego szeregu zachodnich...
Krystyna Grzybowska
Porównanie obecnego kontraktu gazowego między Berlinem i Moskwą do paktu Ribbentrop-Mołotow przez polskiego ministra obrony Radosława Sikorskiego podczas jego wizyty w Brukseli ma swoje głębokie uzasadnienie, podobnie jak porównanie z Rapallo. Już po raz kolejny Niemcy i Rosja załatwiają swoje interesy, nie licząc się z opinią najbliższego sąsiada, którym jest Polska. Można to interpretować różnie – jako zwykłe zawieranie korzystnych interesów gospodarczych, jako arogancję i butę zachodniego sąsiada albo jako demonstrację politycznych wpływów dwóch potężnych krajów na bieg wydarzeń w Europie. Na szczęście – dodajmy – tylko w Europie, gdyż ani Niemcy, ani Rosja nie są w stanie wpłynąć na gospodarkę światową, która podlega innym regułom niż polityczne gry toczone na linii Berlin-Moskwa....
Piotr Bączek
W zamian za sprzedaż postkomuniści mieli otrzymać pomoc finansową na reklamę w trwającej kampanii wyborczej. Maciej Maksym był polskim pracownikiem Łukoila. Zeznania Maksyma dotarły do komisji orlenowskiej na samym początku jej działalności. Były tak zaskakujące, że członkowie komisji odrzucili wersję wydarzeń byłego szefa windykacji polskiego oddziału Łukoila. Podobnie media – został w nich przedstawiony jako recydywista, który za pomocą oczerniania elit politycznych próbuje uzyskać dla siebie łagodniejszy wyrok. Jednak teraz, kilkanaście miesięcy po zakończeniu prac komisji orlenowskiej, zeznania Maksy ma wydają się coraz bardziej prawdopodobne, chociaż dla wielu mogą brzmieć jak nieudana próba scenariusza kolejnych odcinków serialu „Oficer” lub „Ekstradycja”.   Wersja...

Pages