Remontowany Marcinkiewicz

Poprzednie miesięczniki

Szok i przerażenie (Shock and awe) w polskich izbach skarbowych! Ich pracownicy dostali ostatnio do wypełnienia ankiety, w których poinformować muszą o swych rodzinnych koligacjach. Z racji na to, że izby obsiadły wielopokoleniowe klany, rubryka dotycząca krewnych pracujących w tej samej instytucji okazuje się przeważnie stanowczo za wąska. Cóż, to kolejny dowód na niekompetencję rządów PiS. Fachowcy z SLD dobraliby szerokość tabelki bardziej precyzyjnie. Podczas majowej konwencji PO Stefan Niesiołowski zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu negatywne podejście do inteligencji. Przypomniało mi to pewną anegdotę. Poznański skin powołany został do wojska. Stawił się przed komisją poborową, która zapytała go o tatuaż na ramieniu. – Jestem nazistą. Bliskie mi są idee Adolfa Hitlera – wytłumaczył krótko skin. Zaniepokojeni wojskowi postanowili dopytać go, czym jeszcze się interesuje. – Kulturą Wikingów – usłyszeli, co lekko poprawiło wizerunek poborowego. – A dlaczego? – A bo Wikingowie byli najbardziej bezwzględnymi wojownikami, nawet dzieci zabijali dzidami. Owa anegdota warta jest przytoczenia, bo pomaga lepiej zrozumieć to, co niezbyt jasno usiłują wyartykułować Niesiołowski i,, Gazeta Wyborcza”. Mianowicie, że w przeciwieństwie do Kaczyńskiego rolę inteligencji doceniają. W tym sensie, że jak napotkają jakiegoś samodzielnie myślącego inteligenta, to bach go dzidą na wylot. Marketing alternatywny – taki tytuł nosi książka Kuby Wichra, naszego kolegi, uczestnika happeningów Akcji
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze