Współpracownik prawdy

Poprzednie miesięczniki

W Warszawie papież powiedział, że obecnie często mamy do czynienia nie z próbą zwalczania Kościoła, ale z próbą ulepienia jego parodii, dostosowanej do mód naszego czasu i mentalności laickiej. Pułapką, w którą mogą wpaść księża, jest myślenie, że Kościół będzie chwalony, jeśli tylko zajmie się pewnymi sferami życia, np. pomocą społeczną, gdy zaś będzie przypominać o sile prawdy, zostanie ostro skrytykowany. Do młodych papież powiedział: nie dajcie sobie wmówić, że wiara w Chrystusa stoi w sprzeczności z posłuszeństwem Kościołowi. Nie dajcie sobie wmówić, że wiara w Chrystusa ma wiele zalet, ale na pewno realizacji Jego wezwań nie można znaleźć w Kościele katolickim. Przypomnę, że ten wątek pojawił się w Kodzie Leonarda da Vinci: Chrystus był ważną osobą, ale Jego życie wyglądało inaczej, niż mówi Kościół, który na pewno nie jest depozytariuszem wiary, lecz sektą, która pilnuje, by rzekomo prawdziwe przesłanie Chrystusa nie dotarło do wiernych.   Tak jak większość obserwatorów, słowa papieża o tym, że nie można negować win z przeszłości, ale i osądzać ich pochopnie, w pierwszym momencie skojarzyłem ze sprawą lustracji – być może pod wpływem ostatnich wydarzeń. Byłem jednak zasmucony interpretacjami, że to jest zabranie głosu wprost przeciwko tzw. „dzikiej lustracji”. Niewykluczone, że Ojciec Âwięty rzeczywiście odnosił się do lustracji duchownych. Zwróćmy jednak uwagę, że wyraźnie była mowa o potrzebie stanięcia w prawdzie i rachunku sumienia. Oczywiście, każdy z nas,
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze