27/2008 NGP

Piotr Lisiewicz
„Dziennik” uznał za niestosowne, że Bartłomiej Rychlewski z CBA, dyskutując na forum historycy.org, napisał: „Popatrz na parlamentarzystów i na tzw. elity – to uwłaszczeni komuniści lub bandziory”. Trzeba przyznać „Dziennikowi” rację. Członkowi kierownictwa CBA nie wypada udzielać nieprzemyślanych wypowiedzi. A ta do takich, niestety, należy. Gdyby taki Rychlewski pomyślał, nie użyłby spójnika „lub”. Przecież gołym okiem widać, że nasi parlamentarzyści reprezentują z reguły i uwłaszczonych komunistów, i bandziorów. Z wypowiedzi Kuby Wojewódzkiego na marginesie odgrzanego skandalu z flagą narodową wyszło, że nie podoba mu się „pijana morda kibica pomalowana w biało-czerwone barwy”. Od trzeźwych kosmopolitów zachowaj nas Panie. „W okresie prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego nad...
Jacek Kwieciński
Lekceważące podejście do sfery idei nie tylko zachowano. Połączono je z manierą stereotypowego, bezkrytycznego naśladownictwa zgoła wszystkiego światowego, europejskiego. Wynika to pewno z jakichś głębokich kompleksów niższości, pokrywanych pohukiwaniami o nowoczesności i modernizacji, co ma ostatecznie zamknąć dyskusję. Krytykę (najczęściej nie najmądrzejszą) niektórych z mało pięknych zjawisk „na Zachodzie” oddano, niejako w prezencie, grupom autentycznie, a nieraz szkaradnie radykalnym. To dodatkowo dobiło wszelką dyskusję. Trwały i trwają batalie partyjne, ich główni aktorzy się zmieniają, a sfera, o której mówimy, jest wciąż jakby omijana szerokim łukiem. Ja zaś mam dziwne wrażenie, iż wewnątrzpolskie zmagania, nie bagatelizując ich znaczenia, mają wagę wtórną wobec tematu...
Paweł Paliwoda
Pożyteczni idioci Po II wojnie światowej na fali procesu dekolonializacji zrodziło się pojęcie cywilizacyjnego policentryzmu, które – z początku łamiąc monopol Zachodu na stanowienie kanonów światopoglądowych i politycznych (europocentryzm) i obejmując nowe podmioty państwowe oraz inne kraje Trzeciego Świata – z czasem zaczęło dotyczyć wszelkich preferencji i mniejszości obyczajowych, religijnych czy etnicznych w obrębie samego Zachodu. Zrodzonej w czasach hipisowskiej rewolty – kontrkultura lat 60. – Nowej Lewicy i jej „pochodowi przez instytucje” towarzyszyło krzepnięcie zjawiska tzw. politpoprawności. Upadek Związku Sowieckiego, który finansowo i logistycznie wspierał rozmaite ruchy kontestacyjne na Zachodzie – włącznie z terroryzmem lewackim (RAF) czy nacjonalistycznym (IRA),...
Paweł Mielcarek
Starożytne mity i średniowieczne sakralizacje W rzeczywistości pewna część tzw. liberałów to po prostu moderniści, którzy sądzą, że religia chrześcijańska była tylko jedną z wielu dróg poszukiwań ducha ludzkiego i że na naszych oczach droga ta kończy swoją misję, po wydaniu swego najważniejszego owocu: ideologii praw człowieka. Moderniści uważają, że desakralizacja i sekularyzacja to konieczne składniki tego procesu, który pozwoli chrześcijaństwu porzucić ostatecznie niepotrzebną skorupę starożytnych mitów i średniowiecznych sakralizacji i umożliwi mu stanie się nareszcie duszą świeckiej nowoczesności. Mówiąc krótko, moderniści mają nadzieję, że chrześcijaństwo albo stanie się czymś zupełnie innym, niż było do tej pory, albo w ogóle zaniknie, pozostając obecne jedynie w swym...

Pages