Ludzie bez adresu


Stojący mężczyzna mieszka niedaleko. Często tu przychodzi, pomaga


Życie bez pracy i domu

Jak żyją bezdomni? Najczęściej zbierając złom albo żebrząc na ulicy. Często chodzą po mieście nocą. Przerzucają zawartość śmietników, żeby znaleźć to, co jeszcze może się przydać. Trzecia w nocy to dla wielu z nich najlepsza godzina – jest pusto, nikt im nie przeszkadza i oni nie przeszkadzają nikomu. Rano oddają do skupu to, co uda im się uzbierać. Władysław, który całymi dniami krąży po mieście, zbierając puszki i złom, dostaje za nie od 20 do 50 zł dziennie.


Ten mężczyzna ma już ponad 70 lat. Nadal sam ścina drzewo na opał i przywozi je z lasu na wózku. Ciężka praca na trwałe wykrzywiła mu kręgosłup
Swoje zazwyczaj tymczasowe schronienia starają się urządzić najlepiej jak można. To trudne, kiedy mieszka się  w piwnicy lub w kanałach. Mimo to niektórzy z bezdomnych bardzo dbają o porządek, o to, by każda rzecz miała swoje miejsce: ubrania, naczynia, jedzenie. Wyrzucone przez innych meble okazują się przydatne: fotel, kanapa, stół, szafki. Bezdomni wykorzystują to, co uda im się znaleźć. Bogusław z Warszawy sam zbudował swój dom z oderwanych kawałków blachy opartych o drzewo. Stara kołdra służy mu za drzwi, a na wbitym w drzewo gwoździu wisi obraz z Chrystusem.

Pranie ubrań w misce

Nawet mieszkając w kanałach można dwa razy w tygodniu zagrzać ciepłą wodę do kąpieli, a w sobotę wyprać ubrania w misce. Eugeniusz bardzo dba o to, żeby być czystym i ładnie pachnieć. Goli się starannie w świetle wpadającym przez właz do kanału. Jednak niewielu bezdomnych zwraca taką uwagę na higienę, niektórym jest to już obojętne. Bezdomni przede wszystkim szukają ciepła. Zimą chowają się pod rurami od ciepłowni, układając prowizoryczne ściany z oderwanych kawałków blachy. Rury ciepłownicze służą również do odgrzewania posiłków – można na nich ogrzać...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: