Dom z samowarami

Poprzednie miesięczniki

Majorowa w nocnej koszuli Halina Pechaty urodziła się w 1931 r. Historia jej życia splata się w jedno z historią Lwowa. A cała opowieść zaczyna się w innym domu: w kamienicy, gdzie kobieta mieszkała jako dziewczynka – z bratem, mamą i z ojcem kolejarzem. Chodziła do szkoły, a po skończonych lekcjach biegła z kolegami na Cmentarz Łyczakowski. Tam trwały walki na kamienie między polskimi a ukraińskimi dziećmi. – Przychodzili Ukraińcy i wydłubywali oczy w emaliowanych zdjęciach na pomnikach. To były takie dzieci, jak i my – opowiada. Te walki były tylko odbiciem sporów między dorosłymi – nigdy nie kończyły się poważnie. Pani Halina wspomina rok 1939, gdy spodziewano się wejścia Moskali. Gospodyni kamienicy, pani Lewicka, porzuciła wtedy swój dom i zniknęła razem z dziećmi i biżuterią. Niedługo później w jej mieszkaniu rozlokowała się rosyjska majorowa. Przywiozła ze sobą obity czerwonym suknem klęcznik, zapewne „zarekwirowany” na jakiejś plebanii. Żona majora nie znała zastosowania klęcznika, uznała go jednak, jak wspomina pani Halina, za „krasiwyj mebel”, doskonały do siedzenia. W szafie, należącej do pani Lewickiej, wisiała pozostawiona przez właścicielkę nocna koszula. Pani Halina wspomina z dużym rozbawieniem, jak majorowa wybierała się z mężem „na miting do Opery”: w czerwonym berecie, rudym lisie i różowej koszuli pani Lewickiej. Potem mieszkanie, kamienicę i cały Lwów przejęli Niemcy. Majorowa wróciła jednak po kilku latach, gdy Rosjanie po raz drugi
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze