Przeorać tożsamość Zachodu

Pożyteczni idioci

Po II wojnie światowej na fali procesu dekolonializacji zrodziło się pojęcie cywilizacyjnego policentryzmu, które – z początku łamiąc monopol Zachodu na stanowienie kanonów światopoglądowych i politycznych (europocentryzm) i obejmując nowe podmioty państwowe oraz inne kraje Trzeciego Świata – z czasem zaczęło dotyczyć wszelkich preferencji i mniejszości obyczajowych, religijnych czy etnicznych w obrębie samego Zachodu. Zrodzonej w czasach hipisowskiej rewolty – kontrkultura lat 60. – Nowej Lewicy i jej „pochodowi przez instytucje” towarzyszyło krzepnięcie zjawiska tzw. politpoprawności.

Upadek Związku Sowieckiego, który finansowo i logistycznie wspierał rozmaite ruchy kontestacyjne na Zachodzie – włącznie z terroryzmem lewackim (RAF) czy nacjonalistycznym (IRA), nie spowodował w Europie i USA zasadniczych zmian w mentalności elit (których upadek imperium zła ani o jotę nie przetrzebił kadrowo). Wciąż charakteryzuje je nienawiść do tego, co rodzime, i fascynacja tym, co odmienne, oraz niechęć do chrześcijaństwa i krytyki spuścizny po komunizmie. Utopijne myślenie zawodowych poprawiaczy świata (pożytecznych idiotów) nieznacznie zmieniło tylko formy werbalnej ekspresji. Postulat emancypacji klasowej wyparł postulat emancypacji dyskryminowanych mniejszości. Klasę robotniczą zastąpiły kobiety (zradykalizowane ruchy feministyczne), dzieci (walka o prawa dziecka i wyjęcie młodocianych spod jurysdykcji rodziców), homoseksualiści (żądanie legalizacji małżeństw i prawa do wychowywania dzieci przez pary homoseksualne), zwierzęta (walka o prawa zwierząt i przeciwdziałanie dyskryminacji transgatunkowej), Matka Gaja (ekologizm). Zachodnia lewica intelektualna spożytkowała antyreligijne, antykapitalistyczne (antyburżuazyjne) i emancypacyjne wątki marksizmu-leninizmu, łącząc je z wyselekcjonowanymi hasłami liberalizmu oraz krytyką ufundowanego na chrześcijaństwie ancien régime’u, zawartą w demaskatorskich filozofiach...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: