Wyjątkowi sportowcy, wyjątkowi polacy

Poprzednie miesięczniki

Jako że nic mnie nie łączy z wyżej wspomnianą wspólnotą, a i kibic ze mnie marny, to reprymendy mistrzów robią na mnie dość średnie wrażenie. W moim najgłębszym przekonaniu mamy prawo domagać się od naszych sportowców tego, by reprezentowali nas godnie. To w Polsce rozpoczęli swe sportowe kariery, Polskę reprezentują, oczekują od nas nie tylko kibicowania, lecz także tego, byśmy wspierali ich finansowo. I domyślam się, iż w znacznej części wywiązujemy się z naszych obowiązków. Dlaczego zatem nie mamy oczekiwać, że na oczach całego świata w jakikolwiek sposób zaprotestują przeciwko ludobójstwu w swoim i naszym imieniu? Kilka miesięcy temu oglądałam dokument opowiadający o aukcji charytatywnej zorganizowanej w jednym z ośrodków rehabilitacyjnych, w którym do zdrowia dochodzą amerykańscy żołnierze ranni w Iraku. Pojawił się tam jeden z gwiazdorów muzyki rockowej. Wylicytował motor na kilkaset tysięcy dolarów, a potem podziękował, że zaproszono go do udziału w imprezie. „Wszystko, co osiągnąłem, zawdzięczam Ameryce” – powiedział na koniec. Drodzy sportowcy, właśnie tak zachowuje się człowiek, który jest wdzięczny swojemu krajowi za szansę, jaką od niego otrzymał. Jasne, że talent jest wasz – ale szansa również nasza. Skoro wie o tym mężczyzna, który sprzedał na świecie miliony płyt, to może coś w tym jednak jest. Jeśli w Pekinie będziecie wyjątkowymi sportowcami i wyjątkowymi Polakami, wrócicie do kraju jak królowie. A historia potraktuje was lepiej jako zawodników, którym za
     
94%
pozostało do przeczytania: 6%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze