Polityka kłamstwa smoleńskiego

Dzisiaj bardziej rozproszone i anonimowe grupy dziczy napadające w połowie 2010 r. na Obrońców Krzyża Pamięci zostały zastąpione lepiej zorganizowaną strukturą tzw. Obywateli RP. Ale cel pozostał ten sam, tak jak i medialne wsparcie, które dwoi się i troi, by plucie na człowieka, który odwiedza grób swojego brata, przedstawić jako oryginalną akcję społeczną.

Pogarda jest nieodłącznym elementem polityki kłamstwa smoleńskiego. Tak było już 10 kwietnia i jest do dziś. Ma za zadanie zohydzać ofiary, poniżać upominających się o pamięć o nich i o prawdę, odwracać uwagę opinii publicznej od niespójności moskiewskiej wersji przyczyn śmierci polskiej delegacji. Po tragedii w pobliżu lotniska Siewiernyj niemal cała aktywność ówczesnej głównej partii rządzącej była nakierowana na umacnianie kłamstwa smoleńskiego. Na jego utrwalenie pracowały zatem większość parlamentarna, instytucje rządowe, gros mediów i celebrytów. I potrzebna była ekstrema, która przekraczając wszelkie obowiązujące w polskiej tradycji granice – przede wszystkim szacunku dla zmarłych, dla wdów, sierot – będzie torowała władzy drogę do ostrego reagowania na wszelkie żądania uczciwości w sprawie Smoleńska. Na Krakowskim Przedmieściu późną wiosną i latem musiały szaleć grupy serwujące pokazy niebywałego wręcz zdziczenia – inspirowane przez służby, bez wątpienia cieszące się otwartą przychylnością władzy i sprzyjających jej tzw. autorytetów – by politycy Platformy w imieniu państwa mogli, w obronie kłamstwa smoleńskiego, pogardzać ludźmi domagającymi się prawdy, a niekiedy ich zastraszać. Właśnie w tym kontekście trzeba patrzeć na wszystko to, co działo się przed Pałacem Prezydenckim w 2010 r. Krzyż z puszek po piwie, obsikiwanie modlących się kobiet, wszelka wulgarność wobec ofiar, szczególnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, były narzędziem utrzymania władzy przez Donalda Tuska. Dzisiaj bardziej rozproszone i anonimowe grupy dziczy napadające w połowie 2010 r. na Obrońców Krzyża...
[pozostało do przeczytania 31% tekstu]
Dostęp do artykułów: