Maj 2008

Lekceważące podejście do sfery idei nie tylko zachowano. Połączono je z manierą stereotypowego, bezkrytycznego naśladownictwa zgoła wszystkiego światowego, europejskiego. Wynika to pewno z jakichś głębokich kompleksów niższości, pokrywanych pohukiwaniami o nowoczesności i modernizacji, co ma ostatecznie zamknąć dyskusję.

Krytykę (najczęściej nie najmądrzejszą) niektórych z mało pięknych zjawisk „na Zachodzie” oddano, niejako w prezencie, grupom autentycznie, a nieraz szkaradnie radykalnym. To dodatkowo dobiło wszelką dyskusję.

Trwały i trwają batalie partyjne, ich główni aktorzy się zmieniają, a sfera, o której mówimy, jest wciąż jakby omijana szerokim łukiem.
...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: