Nie ma chleba, niech jedzą ciastka

Poprzednie miesięczniki

CDU też jest ekologiczna, a jakże. Kanclerz Angela Merkel walczyła jak lwica o ograniczenie emisji gazów trujących, stawiając swój kraj za wzór do naśladowania. Wygląda na to, że Zachód, a Europa w szczególności, nie ma już żadnych trosk, którymi warto by się zająć, poza walką z gazami. Nic więc dziwnego, że były wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, Al Gore, za swoją ekologiczną postawę otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Gdyby jej nie otrzymał, nie powstrzymałby topnienia lodów, przynajmniej na rok, do czasu wręczenia kolejnej równie wstrząsającej Nagrody Nobla. Ekologia stała się też sposobem na polityczny awans, jako że walka o przywileje dla gejów, prawo do aborcji i eutanazji jest zajęciem dość ryzykownym i mało popularnym w społeczeństwach, nawet tak liberalnych jak holenderskie czy ostatnio włoskie i hiszpańskie. A walka o czyste powietrze to po prostu autostrada prowadząca do kariery, czysta jak to powietrze, gładka i niepodlegająca żadnej krytyce. Nawet były prezydent RP, Aleksander Kwaśniewski, wyczuł ekologiczną koniunkturę i zamierza uczyć polskie dzieci sortowania śmieci w przerwach między zagranicznymi wykładami. Miotany sprzecznymi uczuciami poszukuje sensu w lewicowości i obok sortowania śmieci zamierza zabiegać o przyjęcie Rosji do NATO. Jak posortujemy śmieci i przyjmiemy Rosję do Sojuszu, były prezydent otrzyma Nobla, bo tego mu jeszcze brakuje.Antidotum na kłopoty? Tymczasem mieszkańcom Ziemi zagraża głód. Alarmują politycy, ekonomiści i
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze