Takie małe, a już takie stare

Chwilami ogarnia mnie strach przed cynizmem i wyrachowaniem małolatów, jeszcze dzieci, a już staruszków. Oblatanych w pornografii i w konsumpcji, żyjących na moralnym śmietniku, jakim jest dziś świat technicznej cywilizacji zachodniej.

W tamtych czasach, czasach normalnych ludzi, dzieci wprawdzie chodziły do szkoły „pod górkę”, ale szły bezpiecznie. Nieraz kilka kilometrów, w mróz i upał, ale beztrosko. W zimie wracały do domu po ciemku i nic im nie groziło. Było biednie, niewygodnie i brakowało zabawek. Dzieciaków z miast i wsi nie musieli odprowadzać do szkoły rodzice, w strachu, że porwie je i zgwałci jakiś pedofil. O pedofilach, homoseksualistach i ...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: