Numer 10 (92)/2013

Tomasz Sakiewicz
Żyjemy w stadzie ludzkim, nie mając pewności, czy obok nas nie przechodzi krwiożerczy potomek dinozaura – nowy człowiek radziecki. Dinozaury nie wyginęły dlatego, że skończyła się era dinozaurów, ale to era dinozaurów się skończyła, bo wyginęły dinozaury. Umownie za czas panowania tych gadów można uznać część ery mezozoicznej – jurę, ale szczególnie kredę. Zagłada dinozaurów była na tyle znacząca, że od tego momentu oznaczono nową erę. Oczywiście wraz z gwałtowną śmiercią tych stworów (wielu twierdzi, że zgładził je jeden meteoryt) przyszły i inne zmiany, ale nie były tak spektakularne – przynajmniej z punktu widzenia dzisiejszego obserwatora. Można by więc, przez analogię, dojść do wniosku, że upadek systemu radzieckiego musiał zostać poprzedzony zagładą sowieckiego...
Marcin Wolski
Zdrada niejedno ma imię. Bywa jawna, w świetle żyrandoli, i tajna, ukryta gdzieś w półmroku, pełnym smrodu adrenaliny i szelestu przeliczanych pieniędzy. Podszyta strachem, że się wyda, i nerwowym szukaniem samousprawiedliwień. Zdrajcom rzadko zdarza się cynizm, jaki towarzyszył targowiczaninowi Sewerynowi Rzewuskiemu, mówiącemu otwarcie: „ja już jestem Rosjaninem”. Przeważnie usiłują swe działania tłumaczyć politycznymi realiami, mniejszym złem, okolicznościami, szantażem, czasem własną naiwnością. Jedno pozostaje charakterystyczne – korzyści uzyskiwane lub przyobiecane jako cena zdrady. Nie zdradza się bowiem z altruizmu. Zazwyczaj motywy są o wiele bardziej przyziemne, choć eks post usiłuje się dorabiać im ideologie. Zdrada jest ważnym trybem w...
Cao Changqing
Ponad 60-letnia budowa „komunistycznego raju” w Chinach to utracone życia milionów. To miliony okaleczonych fizycznie i psychicznie. 1 października to ustawowe święto Chin; w ten dzień komunistyczny reżim ChRL-u świętuje już kolejną rocznicę swojego powstania. Oficjalne celebrowanie trwa trzy dni, ale ze względu na przypadający po drodze weekend Chińczycy cieszą się tzw. złotym tygodniem – przynajmniej pięcioma dniami wolnego. W tym okresie oficjalna propaganda robi, co może, by albo zapomniano, albo nigdy nie dowiedziano się, że narodziny „Chińskiej Republiki Ludowej” tak naprawdę przyniosły Chińczykom cierpienia, nieszczęścia i katastrofy. Po tym, jak Komunistyczna Partia Chin Ludowych (KPChL) doszła do władzy, Chiny nie były ofiarą żadnej obcej agresji...
Hanna Shen
1 października komunistyczne Chiny hucznie świętowały 64-lecie swojego istnienia. Według oficjalnej retoryki, dojście do władzy komunistów zakończyło „stulecie upokorzeń, jakich doświadczył naród chiński” najpierw od mocarstw Zachodu, tracąc na ich rzecz m.in. Makau i Hongkong, a później od japońskich okupantów w czasie II wojny światowej. O prawdziwej cenie, jaką obywatele Państwa Środka zapłacili w czasie komunistycznych rządów, przypomniał chiński dysydent Cao Changqing w artykule „Święto Chińskiej Republiki Ludowej vs. cierpienia obywateli” zamieszczonym 1 października na swoim blogu. Autor zebrał ogólnodostępne informacje opublikowane przez naukowców i dziennikarzy zachodnich, lecz także powołuje się na dane pochodzące z samych Chin....
Olga Doleśniak-Harczuk
Pod koniec października w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” znawca świata arabskiego i spraw Bliskiego Wschodu Daniel Pipes (tak, syn Richarda) stwierdził, że po tym, jak Waszyngton zachował się w sprawie Syrii, sojusznicy Stanów Zjednoczonych najprawdopodobniej dokonają redefinicji swojej pozycji na globalnej scenie politycznej. Mówi się: „mówisz, masz”, w tym wypadku „masz” pojawiło się błyskawicznie. Najpierw Turcja, a teraz Arabia Saudyjska – wygląda na to, że oba te państwa już przemyślały swoją przyszłą rolę i nie jest to wcale miejsce w chórze wiecznie niezdecydowanego Baracka Obamy. Putin znowu może sobie pogratulować. Sprawie syryjskiej wyrosły nibynóżki i teraz wędruje, sącząc jad od ucha do ucha. Niewesoło. Skandal nad skandale Zaczęło...

Pages