Podróże

Stefan Czerniecki
Dziewczynka zostaje przydzielona do grupy ocalonych. Jej rodzice i brat do grupy przeznaczonej na spalenie. Dziecko pada do stóp niemieckiemu oficerowi, całuje mu nogi i prosi o mamę. Oficer po chwili zastanowienia przesuwa jej mamę do ocalonych. Dziewczynka pada raz jeszcze, całuje nogi i prosi o tatę. Oficer ratuje i ojca. Ona czyni to samo po raz trzeci i prosi o braciszka. Oficer i tym razem spełnia jej wolę… Jest kosz chleba, jest półmisek wędlin. Są dwa gatunki serów. Pomidory, ogórki. Ze trzy sałatki. Warzywne mieszanki ozdobione majonezem. Obok czekające na czas deseru ciastka. I przepyszna sypana herbata z domieszką suszonych owoców. – Siadajcie, kochani, siadajcie… – zachęca ksiądz Czesław. Jest naprawdę duży. Potężny...
Ryszard Czarnecki
Indie: dzień pierwszy (28.12.2007) Jestem tu drugi raz, ale teraz moja wizyta ma charakter oficjalny. Zaczynam oczywiście od New Delhi. Spotkanie w think-tanku, formalnie fundacji o nazwie Observer Research Foundation. Dilip Lahiri świetnie orientuje się w tematyce unijnej, ale skupia się na omówieniu roli nie tylko swojego kraju, lecz także np. Chin. Twierdzi, że obecne zbliżenie rosyjsko-chińskie jest jedynie taktyczne. Pani doktor Rajeswari P. Rajagopalan to ekspert zajmujący się relacjami New Delhi z najbliższymi sąsiadami, a John Wilson to specjalista od spraw pakistańskich (odrzuca tezę, że za zamachem na Bhutto stał Musharaff, uważa, że nie ma dla niego na razie alternatywy i że jest jedyną barierą dla radykalnych islamistów. Jednocześnie podkreśla nieoficjalne kontakty wywiadu...
Marcin Wolski
Jednak nie populistyczny prezydent Wenezueli, który właśnie obwieścił nacjonalizację naftowych zasobów, co przełożyło się natychmiast na wzrost ceny benzyny (i tak czterokrotnie tańszej niż u nas), ściągnął mnie tym razem do Ameryki Południowej, ale bohaterowie dziecięcych lektur – Edward Mallone i profesor Challenger – wymyśleni przez Arthura Conan Doyle’a oraz  John Bober – Biały Jaguar – bohater trylogii Arkadego Fiedlera. Boże, jak ja zawsze chciałem podróżować jak oni! Po wielu latach mam szansę. Już drugiego dnia pobytu sześcioosobową Cesną ruszam z Cuidad Bolivar (dawnej Angostury) na południowy wschód, w kierunku „zaginionych światów”. Przelatuję nad ogromną Orinoko, przecinam wielki zbiornik na złotodajnej Caroni. Wnet krajobraz suchego stepu, pełnego czerwonawych,...