Z globalnego tygla

Pod koniec października w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” znawca świata arabskiego i spraw Bliskiego Wschodu Daniel Pipes (tak, syn Richarda) stwierdził, że po tym, jak Waszyngton zachował się w sprawie Syrii, sojusznicy Stanów Zjednoczonych najprawdopodobniej dokonają redefinicji swojej pozycji na globalnej scenie politycznej. Mówi się: „mówisz, masz”, w tym wypadku „masz” pojawiło się błyskawicznie. Najpierw Turcja, a teraz Arabia Saudyjska – wygląda na to, że oba te państwa już przemyślały...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: