Człowiek, który obnażył kłamstwo smoleńskie

Profesor Chris Cieszewski ostatecznie unieważnił raport Millera, udowodniając na II Konferencji Smoleńskiej, że słynna „pancerna” brzoza została złamana przynajmniej pięć dni przed 10 kwietnia 2010 r. Ale amerykański naukowiec i wspierający go zespół uczonych z University of Georgia mają także inne zasługi w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej.

21 października 2013 r. prof. Cieszewski wygłosił na II Konferencji Smoleńskiej referat zatytułowany skromnie „Uzupełniająca analiza brzozy smoleńskiej”. Wnioski płynące z tego wystąpienia, jak i użyte do przeprowadzenia wywodu wyniki badań, wywracają oficjalną wersję katastrofy w Smoleńsku do góry nogami. Prof. Cieszewski, korzystając z najbardziej zaawansowanych metod poprawiania jakości zdjęć satelitarnych (ang. pansharpening), odkrył bowiem, że słynna „pancerna” brzoza była złamana już pięć dni przed smoleńską tragedią.

Co mówią zdjęcia satelitarne
– Badania brzozy dowiodły, że drzewo było złamane już 5 kwietnia 2010 r. Nie wiemy, kiedy dokładnie nastąpiło złamanie, ale z geometrycznej analizy przesuwania się pnia wynika, że stało się to prawdopodobnie jeden–dwa dni wcześniej – mówił tuż po swoim wystąpieniu prof. Cieszewski. Jego referat przez większość uczestników II Konferencji Smoleńskiej uznany został za najważniejszy punkt dwudniowego spotkania kilkudziesięciu wybitnych naukowców z Polski i zagranicy. I nic w tym dziwnego: ustalenia badacza uderzają w punkt węzłowy hipotezy, na której opierają się raporty MAK i komisji Millera; potwierdzają też słuszność symulacji prof. Wiesława Biniendy, który już rok temu udowodnił, że smoleńska brzoza nie mogłaby złamać skrzydła rządowego tupolewa.

Wcześniej jednak Chris Cieszewski wygłosił inną, równie interesującą prelekcję – także opartą na analizie wysokiej rozdzielczości zdjęć satelitarnych obszaru Smoleńska. Wykład dotyczył białych plam na ziemi, widocznych na fotografiach satelitarnych tego...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: