„Rekin”, chłopiec jak malowany

Po wyjściu z lasu Kazik chciał ułożyć sobie życie, choć nigdy nie wyrzekł się marzeń o wolnej Polsce. Był na drugim roku studiów Politechniki Śląskiej, gdy 3 grudnia 1948 r. został aresztowany przez UB. Miał 23 lata. Rozstrzelano go1 kwietnia 1950 r. Do dzisiaj nie jest znane miejsce jego pochówku. Gdy ubecy przyszli po Kazika, przygotowywał się akurat do wyprawy na narty w Tatry z koleżankami, m.in. z narzeczoną Haliną Cistówną, i kolegami z AZS. Sport, a w szczególności narty, to była jeszcze jego pasja z Wilna. Już następnego dnia po aresztowaniu został przewieziony do Warszawy do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Mimo trwającego kilkanaście miesięcy potwornego śledztwa, najbardziej wyrafinowanych ubeckich metod, nie dał się złamać. W pokazowym procesie w sali kina „Ton” w Białymstoku we wrześniu 1949 r. ppor. Kazimierz Chmielowski „Rekin”, żołnierz 3. Brygady Wileńskiej AK „Szczerbca” na Wileńszczyźnie, 5. Brygady Wileńskiej AK „Łupaszki” na Podlasiu, 3. Wileńskiej Brygady Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na Białostocczyźnie, został 1 października skazany na dożywotnie więzienie. W tym samym procesie sądzony był dowódca „Rekina” kpt. Romuald Rajs „Bury”. Po rewizji wniesionej przez prokuratora Kazimierz Chmielowski był ponownie sądzony. WSR w Białymstoku skazał go 14 stycznia 1950 r. na karę śmierci. Wyrok wykonano niecałe trzy miesiące po jego ogłoszeniu.Po dokumenty do… krawca Kazik urodził się w 1925 r. w Żabińcach w 
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze