Cao Changqing

Cao Changqing
Tragiczne trzęsienie ziemi w kwietniu br. w Nepalu nie tylko przyniosło ogrom ofiar i zniszczeń. Pokazało też ogromną korupcję i słabe zarządzanie w kraju, o którym, tak jak o Bhutanie, pisano w lewicowych mediach, że mieszkają tam najszczęśliwsi ludzie. Z mitem państw szczęściarzy rozprawia się w swoim artykule chiński komentator polityczny Cao Changqing. Artykuł ukazał się w czerwcowym wydaniu tajwańskiego miesięcznika „Watchinese”.                          Trzęsienie ziemi w Nepalu przyniosło ogromne straty, ale pokazało także, że przedstawianie tego państwa jako „szczęśliwego kraju” było po prostu mydleniem oczu. Tak samo absurdalne...
Cao Changqing
Ponad 60-letnia budowa „komunistycznego raju” w Chinach to utracone życia milionów. To miliony okaleczonych fizycznie i psychicznie. 1 października to ustawowe święto Chin; w ten dzień komunistyczny reżim ChRL-u świętuje już kolejną rocznicę swojego powstania. Oficjalne celebrowanie trwa trzy dni, ale ze względu na przypadający po drodze weekend Chińczycy cieszą się tzw. złotym tygodniem – przynajmniej pięcioma dniami wolnego. W tym okresie oficjalna propaganda robi, co może, by albo zapomniano, albo nigdy nie dowiedziano się, że narodziny „Chińskiej Republiki Ludowej” tak naprawdę przyniosły Chińczykom cierpienia, nieszczęścia i katastrofy. Po tym, jak Komunistyczna Partia Chin Ludowych (KPChL) doszła do władzy, Chiny nie były ofiarą żadnej obcej agresji...
Cao Changqing
Fragmenty artykułu napisanego po tym, jak A. Michnik spotkał się w 2010 r. w Pekinie z grupą chińskich intelektualistów i nawoływał do współpracy z komunistami.   Michnik twierdzi, że dzisiejsze Chiny są jak Polska w późnym okresie rządów komunistycznych. Oczywiście, ze swej natury reżimy komunistyczne są podobne. Jednak gdyby Michnik naprawdę rozumiał Chiny, to wiedziałby, że obecne Chiny i ówczesną Polskę dzieli ogromna przepaść, jeśli weźmiemy pod uwagę zarówno warunki wewnętrzne w ChRL, jak i sytuację zewnętrzną. W Polsce robotnicy odważnie stawili czoła komunizmowi. „Solidarność” dążyła do zmiany systemu, do wolnych wyborów. Nie uznawano (i nie akceptowano) przewodniej roli partii. W 37-milionowym narodzie narodził...