Nepal i Bhutan – fałszywy obraz szczęścia

Tragiczne trzęsienie ziemi w kwietniu br. w Nepalu nie tylko przyniosło ogrom ofiar i zniszczeń. Pokazało też ogromną korupcję i słabe zarządzanie w kraju, o którym, tak jak o Bhutanie, pisano w lewicowych mediach, że mieszkają tam najszczęśliwsi ludzie. Z mitem państw szczęściarzy rozprawia się w swoim artykule chiński komentator polityczny Cao Changqing. Artykuł ukazał się w czerwcowym wydaniu tajwańskiego miesięcznika „Watchinese”.                          Trzęsienie ziemi w Nepalu przyniosło ogromne straty, ale pokazało także, że przedstawianie tego państwa jako „szczęśliwego kraju” było po prostu mydleniem oczu. Tak samo absurdalne jest przyklejanie etykietki „najszczęśliwszego państwa świata”sąsiedniemu Bhutanowi. W trzęsieniu ziemi w Nepalu zginęło ponad 7 tys. osób, zostało zniszczonych mnóstwo domów. W obliczu takiej katastrofy rząd Nepalu pokazał, jak ludzka niekompetencja może jeszcze bardziej pogłębić tragedię; zdolności do przeprowadzania akcji poszukiwawczo-ratowniczych są tam takie, jak w biednych krajach w Afryce, a brak szacunku dla ludzkiego życia nie różni Nepalu od krajów komunistycznych. „The New York Times” pisał o złych nastrojach Nepalczyków, którzy obwiniają władze o zbyt późne podjęcie akcji ratowniczej, skarżą się, że była ona powolna i dyletancka. A tym, co dolało oliwy do ognia, jest fakt, iż trzęsienie pokazało, jak wielka jest korupcja w rządzie. Według lokalnej analizy ekspertów ds.  budownictwa głównym powodem zawalenia się
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze