Święto egzekucjami mierzone

Ponad 60-letnia budowa „komunistycznego raju” w Chinach to utracone życia milionów. To miliony okaleczonych fizycznie i psychicznie. 1 października to ustawowe święto Chin; w ten dzień komunistyczny reżim ChRL-u świętuje już kolejną rocznicę swojego powstania. Oficjalne celebrowanie trwa trzy dni, ale ze względu na przypadający po drodze weekend Chińczycy cieszą się tzw. złotym tygodniem – przynajmniej pięcioma dniami wolnego. W tym okresie oficjalna propaganda robi, co może, by albo zapomniano, albo nigdy nie dowiedziano się, że narodziny „Chińskiej Republiki Ludowej” tak naprawdę przyniosły Chińczykom cierpienia, nieszczęścia i katastrofy. Po tym, jak Komunistyczna Partia Chin Ludowych (KPChL) doszła do władzy, Chiny nie były ofiarą żadnej obcej agresji. W owym czasie „pokoju” aż 80 mln Chińczyków zmarło z głodu, w wyniku prześladowań i mordów. Od momentu swojego powstania komunistyczny reżim Chińskiej Republiki Ludowej rozpoczął na szeroką skalę zabijanie cywilów. Krew niezliczonych Chińczyków znaczy ów okrutny okres w historii ludzkości. Poniższe dane i informacje są łatwo dostępne w mediach, a opisują tylko skrawek komunistycznego piekła.Początki ChRL (1950–1955) W nowo powstałej Republice Ludowej na początku 1950 r. KPCh zainicjowała „reformę rolną i kampanię zwalczania kontrrewolucjonistów”, w wyniku czego zamęczono na śmierć dużą liczbę Chińczyków. Według amerykańskiego profesora nauk politycznych na Uniwersytecie Columbia, eksperta
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze