Numer 6 (88)/2013

Katarzyna Gójska-Hejke
Unikanie stanowczego upominania się o rozliczenie i potępienie katów ze Wschodu oraz akceptowanie wybielania historii Niemiec kosztem Polski bierze swój początek w tym samym poczuciu słabości i uległości. Jako państwo jesteśmy bierni w sprawie rozliczenia ludobójstwa wołyńskiego i bezradni wobec zakłamywania historii II wojny światowej przez instytucje niemieckie. 70 lat temu przez Wołyń, Galicję Wschodnią i Podole przetoczyła się fala ludobójstwa, którego okrucieństwo do dziś nie pozostawia nikogo obojętnym. Wbrew dyskusjom toczącym się w polskim Sejmie, użycie słowa „ludobójstwo” nie jest na wyrost. Przeciwnie – to najbardziej precyzyjne określenie zbrodni popełnianych na Polakach przez ich ukraińskich sąsiadów, których apogeum przypada na...
Olga Doleśniak-Harczuk
Mentalność dyskontowa, sklepy „nie dla idiotów”, matki i ojcowie, którzy nieopatrznie zabrudzili sobie ręce krwią mordowanych Polaków i Żydów – pokazywani w najlepszym czasie antenowym TVP. Centrum Wypędzonych 600 km od Warszawy, miasta zrównanego z ziemią rękoma Franków i Schmelcherów. Antykultura i propaganda na żądanie, sączona za przyzwoleniem słabych Polaków, w słabej Polsce. Można Niemcom wiele zarzucić, ale winić ich za to, że biorą, kiedy ich częstują, byłoby niepoważne.   „Warszawa się zdradziła ze wszystkich sekretów, nie ma co ukrywać, już się sypnęła, wkopała” – pisał Miron Białoszewski w „Pamiętniku z Powstania Warszawskiego”. Trawestując, można by dziś zauważyć:  „Polska się zdradziła, nie ma co ukrywać, już się...
Krzysztof Szczerski
Postawy samodzielności, domaganie się niepodległych działań władzy są dziś w Polsce publicznie piętnowane i pogardzane. Promuje się za to myślenie w kategoriach „załapania się”, a mówiąc elegancko: „odnalezienia się” lub całkiem światowo: „odpowiedniego pozycjonowania się” w obcym scenariuszu. Nie jest dzisiaj odkrywczą tezą stwierdzenie, że polityka w Polsce, pod rządami obecnego obozu władzy, staje się coraz bardziej podatna na niemieckie wpływy. Widzimy przejawy germanofilstwa w bardzo wielu elementach działań rządu Donalda Tuska. Warto  się natomiast zastanowić, jakie są kanały rozprzestrzeniania się tego zjawiska. Przedstawię trzy z nich.   Sukces „u Niemca”   Pierwszym jest niebywały kompleks, który toczy umysły wielu ludzi władzy i ...
Zdzisław Krasnodębski
Hegemonia Niemiec w Europie przybierze w relacjach Niemcy –Polska charakter bezpośredniej podległości. Polska będzie coraz bardziej integrowała się „funkcjonalnie” i dobrowolnie z Niemcami.   „Pamięć wymaga przestrzeni” – powiedziała Angela Merkel, kanclerz Niemieckiej Republiki Federalnej, otwierając budowę Centrum Dokumentacyjnego Fundacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie” w Deutschlandhaus. Widzimy, jak bardzo zmienili się Niemcy. Kiedyś mówili o sobie, że są narodem bez przestrzeni do życia, niesprawiedliwie stłoczonym na małym terytorium. Marzyli o wielkich przestrzeniach „Wschodu”, które mogliby zagospodarować, rozwinąć cywilizacyjnie. Teraz kanclerz Niemiec mówi, że potrzeba przestrzeni tylko dla pamięci – nie dla narodu. I najwidoczniej wystarcza...
Piotr Duda
„W XXI wieku największy sukces odniosą te gospodarki i społeczeństwa, które będą kreatywne”. Czy w Polsce jesteśmy na to przygotowani? Oceniając potencjał Polski pod względem innowacyjności, ekonomiści są zgodni co do tego, że nie jesteśmy naukową potęgą. Jest jednak obszar, który swoją dynamiką rozwoju budzi ich zainteresowanie. Zaliczany jest do przestrzeni w gospodarce, która może mieć istotny wpływ na rozwój naszego kraju. Mowa o przemyśle kultury i przemyśle kreatywnym, które w 2008 r. wytworzyły w polskiej gospodarce łącznie produkt o wartości 45,1 miliarda złotych. Było to więcej od łącznego produktu w sektorach: rybołówstwo, hotele, restauracje, górnictwo i wydobycie.   W UE przemysły kultury i przemysł kreatywny mają w...

Pages