ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Według szacunków, z rąk banderowców, jak powszechnie nazywano członków UPA, na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej oraz na Lubelszczyźnie zginęło w ciągu ośmiu lat około 150 tys. bezbronnych Polaków, ale faktyczna ich liczba jest z pewnością większa. Ludobójstwo to działo się zgodnie z hasłami, które nacjonaliści ukraińscy od lat wpajali swoim rodakom: „Śmierć Polakom – sława Ukrainie”, „Polaków wyrżniemy, Żydów wydusimy – a Ukrainę stworzyć musimy” i „Będzie polska krew po kolana – będzie wolna Ukraina”. Nie ma w historii Polski bardziej zafałszowanej i przemilczanej sprawy, jak ludobójstwo ludności polskiej dokonane przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Armię Powstańczą. Objęło ono przedwojenne województwa:...
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Rozmaite potrzeby Liczba diecezji katolickich (w tym też greckokatolickich) nie uległa zmianie. Jest ich na tyle dużo i na tyle są dopasowane do sytuacji demograficznej, że w najbliższym czasie nie będzie potrzeby tworzenia nowych struktur. Nie zmieniły się też granice między diecezjami, choć w wielu miejscowościach, zwłaszcza w rozwijających się metropoliach, wciąż powstają nowe parafie i ośrodki duszpasterskie. Zmieniła się jedynie sprawa ordynariatu dla tych obrządków wschodnich, które nie mają swojego biskupa. I tak w 2007 r. jedyna parafia bizantyjsko-słowiańska w Kostomłotach k. Kodnia została za zgodą Stolicy Apostolskiej podporządkowana nie, jak do tej pory, prymasowi Polski, ale biskupowi siedleckiemu. Z kolei w tym samym czasie obrządek ormiańsko-katolicki przeszedł z...
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Już wtedy widziałem, że historia była dla niego pasją życiową, a największym autorytetem – marszałek Józef Piłsudski. Nie dziwił mnie więc jego wybór pozostania zawodowym historykiem. Był rzetelnym pracownikiem naukowym. Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, w której by kłamał, manipulował. Równocześnie zaangażowany był także w działalność wydawnictw ukazujących się poza zasięgiem cenzury. Jak wspominał nasz wspólny przyjaciel, Wojciech Marchewczyk, redaktor naczelny podziemnego „Hutnika”, zajmował się kolportażem „bibuły” na terenie Nowej Huty i w środowiskach akademickich w Krakowie. Brał udział także w demonstracjach ulicznych, często mocno się narażając. Po 1989 r. spotykaliśmy się raczej sporadycznie. Wiedziałem jednak, że Janusz kontynuuje karierę naukową. Nasza przyjaźń odnowiła...
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Niedzielę Zmartwychwstania Chrystusa poprzedza Wielki Tydzień, którego początkiem jest Niedziela Palmowa, zwana w dawnych czasach także Kwietną lub Wierzbową. Przypomina ona uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Od czasów Jana Pawła II niedziela ta obchodzona jest w Kościele jako Dzień Młodzieży, gdyż osobami witającymi Jezusa byli głównie młodzi ludzie, zrywający z palm zielone gałązki i wołający: „Hosanna Synowi Dawidowemu”. Z kolei w tradycji polskiej, głównie krakowskiej, zachował się też zwyczaj obchodzenia domów przez „pucheroków”, wywodzący się z dawnych kwest żaków, którzy w tym dniu barwnie poprzebierani wychodzili z miasta do okolicznych wiosek, aby kwestować żywność i datki na święta. Trzy kolejne dni Wielkiego Tygodnia, choć niczym w liturgii się nie wyróżniają,...
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Od ponad miesiąca trwa w Radiu Maryja i „Naszym Dzienniku” kuriozalna akcja medialna, niemająca precedensu we współczesnej historii Kościoła polskiego. Jej celem jest udowodnienie, że abp Stanisław Wielgus stał się jakoby ofiarą wielkiego spisku, w który zamieszani są również najwyżsi polscy duchowni. Datę rozpoczęcia tej akcji wybrano nieprzypadkowo. Pierwsze publikacje ukazały się bowiem pod koniec czerwca bieżącego roku, a więc w chwili, gdy nowy metropolita warszawski Kazimierz Nycz udawał się do Watykanu, by odebrać paliusz arcybiskupi z rąk Ojca Świętego Benedykta XVI. W akcji tej szczególnie wyróżnia się Sebastian Karczewski, który pod koniec 2006 r. powrócił do „Naszego Dziennika”. Przez swoich byłych kolegów z redakcji nazywany jest „kolarzem”, gdyż jego specjalizacją nie jest...