Numer 2 (84)/2013

Olga Doleśniak-Harczuk
28 lutego, godz. 20 – to data oznaczająca koniec pontyfikatu Ojca Świętego Benedykta XVI. Przewiduje Monsignore, że po zakończeniu służby papieskiej Bracia Ratzinger będą mieli dla siebie więcej czasu? Kiedy mój brat przestanie być papieżem, a konklawe wybierze jego następcę, zacznie się pewien nowy rozdział. Nie wiem, jak często uda się nam widywać, ale mam nadzieję, że częściej niż to miało miejsce przez ostatnie lata. Ojciec Święty pozostanie w Rzymie, ale wyobrażam sobie jednak, że podczas moich odwiedzin będzie dużo okazji do wspólnej modlitwy, rozważania Pisma Świętego i długich rozmów. To na pewno. A jak wygląda takie zwykłe spotkanie Ojca Świętego i jego brata? W ostatnich latach nie było ich wiele. Zazwyczaj kiedy udawało się nam zobaczyć, najwięcej czasu poświęcaliśmy...
Olga Doleśniak-Harczuk
Ojciec św. Benedykt XVI zrezygnował z tronu Piotrowego. Po raz ostatni Kościół miał do czynienia z podobną sytuacją przed siedmioma wiekami, tylko że papiestwo dziś i wtedy to dwie różne historie, zgodzi się Pan? Nie sposób porównywać papiestwa późnośredniowiecznego, takiego jak za czasów papieża Celestyna V, z nowożytnym. W dzisiejszych czasach Ojciec Święty jest przede wszystkim liderem duchowym, przywódcą Kościoła katolickiego, w XIII w. tron Piotrowy zobowiązywał również do innych zadań. Papież był jednym z najpotężniejszych ludzi świata. Trudno to sobie dziś wyobrazić, ale mógł  nawet stanąć na czele armii. 29 kwietnia 2009 r. Benedykt XVI odwiedził miejscowość L’Aquila w centralnych Włoszech, której mieszkańcy dochodzili do siebie po niedawnym trzęsieniu ziemi. Jak...
Olga Doleśniak-Harczuk
W 2001 r. Wasza Ekscelencja został mianowany przez Jana Pawła II arcybiskupem tytularnym, sześć lat później z rąk Benedykta XVI przyszła nominacja na ordynariusza Archidiecezji Wojskowej USA. Jak Arcybiskup zachowa w pamięci pontyfikaty tych dwóch wielkich papieży? Miałem zaszczyt blisko współpracować z Watykańskim Sekretariatem Stanu w czasie pontyfikatu błogosławionego Jana Pawła II i dzięki temu stosunkowo często widywałem Jego Świątobliwość. Jak sięgnę pamięcią, od zawsze byłem pod wrażeniem rozmodlenia, poczucia humoru i powagi, z jaką Jan Paweł II sprawował swój urząd. Jego komunikatywność i talent do prowadzenia dialogu były przymiotami, które czyniły ten pontyfikat unikatowym, wyjątkowym w historii Kościoła. Jan Paweł II całym sobą, wszystkim, co czynił, ucieleśniał świadectwo...
Olga Doleśniak-Harczuk
Pomysł narodził się w zeszłym roku. Ukazała się wtedy moja książka portretującą życie i dzieło ojca św. Jana XXIII. Ten niezwykły papież, zwany nie bez przyczyny dobrym albo uśmiechniętym, powiedział 60 lat temu,  że nie postrzega Kościoła jako muzeum, na które trzeba dmuchać i chuchać, ponieważ Kościół i sama wiara to życie, które tętni i wciąż się rozwija. Ta myśl nie dawała mi spokoju, zacząłem zastanawiać się nad  witalnością chrześcijaństwa, które nie ma nic wspólnego ze statecznym, muzealnym wnętrzem, w którym niektórzy chcieliby je zamknąć. Chrześcijaństwo tętni życiem i jest fascynujące. To był jeden z powodów, dlaczego zamarzyło mi się opisanie tego fenomenu, ale był jeszcze inny. Jaki? Jako wykładowca marketingu społecznego często spotykam się z ludźmi na...
Paweł Mielcarek
Czy istnieje historia papiestwa? No cóż, może kłopot ma charakter zupełnie podstawowy. Nie jest przecież rzeczą oczywistą, że tajemnice wiary – a jest nią papiestwo, urząd Piotrowy – mają swoją historię. Historia to przecież zmiana, ciąg zmian – a w czym i w jaki sposób miałaby się zmieniać tajemnica wiary? Instynktownie i z niejaką nadzieją właśnie tajemnice wiary traktuje się – przynajmniej w środowiskach osób wierzących – jako coś niezmiennego, niepodlegającego dezaktualizacji. W końcu tajemnica wiary to rąbek Prawdy Boga, a w Bogu nie ma zmienności i zaprzeczania sobie czy choćby szukania po omacku. Dlatego prawda obecna w tajemnicach wiary jest rzeczywiście niezmienna. Co jednak, jeśli prawda ta pada, jak światło, na zmienny bieg spraw ludzkich; gdy światło to nie odbija się...

Pages