Mój Brat, Ojciec Święty

28 lutego, godz. 20 – to data oznaczająca koniec pontyfikatu Ojca Świętego Benedykta XVI. Przewiduje Monsignore, że po zakończeniu służby papieskiej Bracia Ratzinger będą mieli dla siebie więcej czasu?

Kiedy mój brat przestanie być papieżem, a konklawe wybierze jego następcę, zacznie się pewien nowy rozdział. Nie wiem, jak często uda się nam widywać, ale mam nadzieję, że częściej niż to miało miejsce przez ostatnie lata. Ojciec Święty pozostanie w Rzymie, ale wyobrażam sobie jednak, że podczas moich odwiedzin będzie dużo okazji do wspólnej modlitwy, rozważania Pisma Świętego i długich rozmów. To na pewno.

A jak wygląda takie zwykłe spotkanie Ojca Świętego i jego brata?

W ostatnich latach nie było ich wiele. Zazwyczaj kiedy udawało się nam zobaczyć, najwięcej czasu poświęcaliśmy na rozmowy. Na różne tematy. O przeszłości, o naszych wspomnieniach, o problemach związanych z bieżącymi sprawami.

O Bogu?

Oczywiście to jest temat, na który możemy rozmawiać godzinami, kluczowy. Ale z wielką radością rozprawiamy również o książkach, które w naszym życiu przeczytaliśmy, i wielu innych rzeczach, które wolałbym jednak zachować dla siebie.

Wspomniał Monsignore, że po abdykacji Benedykt XVI zostanie w Watykanie, to już postanowione?

Tak, mój brat nie wróci do Niemiec, będzie mieszkał nadal w Watykanie, blisko grobu św. Piotra.  Wprowadzi się do nowego mieszkania, które jest dla niego szykowane. Ojciec Święty uznał, że jego miejsce jest właśnie tam. Nie sądzę też, by w najbliższym czasie wybrał się do Bawarii. Tak zadecydował i ja to respektuję.

Często rozmawiacie przez telefon?

Raczej tak. Bywa, że i kilka razy w tygodniu.

Zawsze po bawarsku?

Oczywiście, że tak.

Trudny język

Ale piękny, nasz ukochany.

...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: