Papież zawołał do mnie: My się znamy!

W 2001 r. Wasza Ekscelencja został mianowany przez Jana Pawła II arcybiskupem tytularnym, sześć lat później z rąk Benedykta XVI przyszła nominacja na ordynariusza Archidiecezji Wojskowej USA. Jak Arcybiskup zachowa w pamięci pontyfikaty tych dwóch wielkich papieży? Miałem zaszczyt blisko współpracować z Watykańskim Sekretariatem Stanu w czasie pontyfikatu błogosławionego Jana Pawła II i dzięki temu stosunkowo często widywałem Jego Świątobliwość. Jak sięgnę pamięcią, od zawsze byłem pod wrażeniem rozmodlenia, poczucia humoru i powagi, z jaką Jan Paweł II sprawował swój urząd. Jego komunikatywność i talent do prowadzenia dialogu były przymiotami, które czyniły ten pontyfikat unikatowym, wyjątkowym w historii Kościoła. Jan Paweł II całym sobą, wszystkim, co czynił, ucieleśniał świadectwo Piotra i gorliwość ewangelizacyjną Pawła, żar, który każe nieść Dobrą Nowinę w każdy zakątek świata. Godność arcybiskupia przyjęta z rąk błogosławionego Jana Pawła II i fakt, że posłał mnie jako nuncjusza apostolskiego na kontynent amerykański, do Republiki Dominikany i Puerto Rico, zawsze będę wspominał jako wielki zaszczyt. Podczas rozmów z Ojcem Świętym imponowała mi jego ogromna wiedza odnośnie do bieżącej sytuacji na wyspach, dobrze się we wszystkim orientował i miał świetną pamięć. Do końca moich dni będę z wdzięcznością wspominał, że to on mnie mianował arcybiskupem i włożył na mój palec biskupi pierścień. Papieża Benedykta XVI pamiętam oczywiście bardzo dobrze jeszcze z
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze