Sztuka politycznego wyboru

FN bywa określany „trybunem ludu” tej części społeczeństwa, która skarży się, że „nie jest wysłuchiwana przez władzę”, jak określił to ceniony francuski historyk i politolog René Rémond. Mówi się, że elektorat FN ma nastawienie roszczeniowe. Równocześnie specjaliści przyznają, że do wyborców FN zalicza się spadkobierców tzw. prawicy kontrrewolucyjnej oraz integrystycznych katolików. Według Rémonda wyraża się przy tym pewna „niechęć do nowoczesności”. Z tym, że należy podkreślić, iż przez nowoczesność rozumiemy również  – a może, przede wszystkim – upadek obyczajów oraz wszechobecną amoralność. O poparciu integrystycznych katolików dla omawianego ugrupowania, prócz opracowań politologów, świadczy również fakt, iż pośród parafian Saint--Nicolas-du Chardonnet – a więc bastionu integrystycznych katolików – FN uzyskuje najlepsze wyniki wyborcze.Najbardziej świadomi Warto zaznaczyć, że przedstawiciele integrystycznych katolików są uznawani za najbardziej świadomych, tych z najbogatszym i najbardziej spójnym systemem wartości. Jednakże nie można mówić o nich jako o tzw. żelaznym elektoracie. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, integrystyczni katolicy stanowią mniejszość pośród wyborców formacji Marine Le Pen i pomimo wydawania dziennika „Obecny” („Présent”) oraz organizowania demonstracji nie są w stanie zarazić swoimi poglądami pozostałej części elektoratu FN. Drugi z powodów wydaje się bardziej prozaiczny. Otóż FN nie jest wymarzonym ugrupowaniem dla
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze