Chrześcijaństwo to nie mit. Jest fascynujące

Pomysł narodził się w zeszłym roku. Ukazała się wtedy moja książka portretującą życie i dzieło ojca św. Jana XXIII. Ten niezwykły papież, zwany nie bez przyczyny dobrym albo uśmiechniętym, powiedział 60 lat temu,  że nie postrzega Kościoła jako muzeum, na które trzeba dmuchać i chuchać, ponieważ Kościół i sama wiara to życie, które tętni i wciąż się rozwija. Ta myśl nie dawała mi spokoju, zacząłem zastanawiać się nad  witalnością chrześcijaństwa, które nie ma nic wspólnego ze statecznym, muzealnym wnętrzem, w którym niektórzy chcieliby je zamknąć. Chrześcijaństwo tętni życiem i jest fascynujące. To był jeden z powodów, dlaczego zamarzyło mi się opisanie tego fenomenu, ale był jeszcze inny.Jaki? Jako wykładowca marketingu społecznego często spotykam się z ludźmi na stanowiskach menedżerskich. Zadają mi różne pytania, zastanawiają się, jak np. zmotywować swoich pracowników do lepszej pracy. Wbrew pozorom, sprawa nie jest błahostką. Nasze społeczeństwa i gospodarki potrzebują ludzi twórczych, pomysłowych. Te cechy przydają się nie tylko w pracy, lecz także w życiu rodzinnym, społecznym. Zadałem sobie pytanie, jak rodzi się  kreatywność i skąd ludzie mają czerpać zapał, by w coś się całym sercem zaangażować. Doszedłem do wniosku, że kluczową rolę odgrywa poczucie bezpieczeństwa. To z niego rodzi się wolność i pragnienie przekucia jej na coś dobrego. Kiedy głębiej zastanowić się nad istotą chrześcijaństwa, dojdziemy do wniosku, że to właśnie ono oferuje nam
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze