Media bez regulacji

Telewizje wyłącznie internetowe są na razie słabsze programowo od tradycyjnych, ale dlatego, że ciągle odbiera je mniej osób niż cyfrowe naziemne czy satelitarno-kablowe. Ta proporcja jednak szybko się zmienia…   Podstawowe prawa fizyki znajdują świetne zastosowanie w opisie zjawisk ekonomicznych, społecznych, a szczególnie trendów cywilizacyjnych. Wystarczy narzucić nowy podatek, by dociśnięta fiskalnie gałąź gospodarki osłabła. Za to rozwiną się inne, szczególnie pokrewne, o ile mają mniejsze obciążenia podatkowe. To samo jest z przepisami regulującymi zezwolenia na aktywność gospodarczą. Jeżeli zwiększa się ilość ograniczeń, to dziedzina poddana restrykcjom zaczyna funkcjonować gorzej od tej, która takich restrykcji nie ma.   Te zasady działania widać bardzo na rynku mediów elektronicznych. Telewizje analogowe zanikają na rzecz cyfrowych. Oczywiście cyfrowa jakość odbioru jest dużo lepsza niż analogowa, ale podstawą jest tutaj większy rynek. W Polsce było miejsce na nadawanie kilku programów analogowych, a teraz jest dla kilkudziesięciu cyfrowych. To jednak nic w porównaniu z możliwościami platform satelitarnych i kablówek. Tu mieści się około tysiąca kanałów. Wszystkie te systemy dystrybucji sygnału telewizji są jednak limitowane. Na każdą z tych opcji trzeba mieć koncesję. Wprawdzie koncesja satelitarno-kablowa jest tylko formalnością i można ją uzyskać na terenie całej UE, jednak nadawca podlega limitom narzucanym przez operatorów. Przekonuje się o tym telewizja
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze