Ku nowej „wspaniałej” narracji

Hegemonia Niemiec w Europie przybierze w relacjach Niemcy –Polska charakter bezpośredniej podległości. Polska będzie coraz bardziej integrowała się „funkcjonalnie” i dobrowolnie z Niemcami.   „Pamięć wymaga przestrzeni” – powiedziała Angela Merkel, kanclerz Niemieckiej Republiki Federalnej, otwierając budowę Centrum Dokumentacyjnego Fundacji „Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie” w Deutschlandhaus. Widzimy, jak bardzo zmienili się Niemcy. Kiedyś mówili o sobie, że są narodem bez przestrzeni do życia, niesprawiedliwie stłoczonym na małym terytorium. Marzyli o wielkich przestrzeniach „Wschodu”, które mogliby zagospodarować, rozwinąć cywilizacyjnie. Teraz kanclerz Niemiec mówi, że potrzeba przestrzeni tylko dla pamięci – nie dla narodu. I najwidoczniej wystarcza przestrzeń muzealna w Berlinie, by tę potrzebę zaspokoić – przynajmniej na razie, bo jeśli tendencja się utrzyma, to oddziały tego ośrodka dokumentacyjnego pojawią się zapewne we Wrocławiu, w Szczecinie, Olsztynie, Kołobrzegu itd. Z chwilą rozpoczęcia tej budowy oraz – w zadziwiającej koincydencji czasowej – emisji w polskiej telewizji publicznej filmu „Nasze matki, nasi ojcowie” – niemiecka polityka historyczna odnotowała kolejny sukces, uczyniła kolejny krok naprzód.  Poczucie rozliczenia z przeszłością   Polityka ta nie jest tylko sprawą państwa, które wydaje na nią miliony euro rocznie, steruje nią i koordynuje jako całość, lecz także setek organizacji – fundacji, stowarzyszeń, muzeów (w tym sześciu

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze